Radni Grażyna Szabelska i Krystian Frelichowski organizują jutro protest przeciw podwyżkom czynszów w miejskich lokalach mieszkalnych usytuowanych na obrzeżach miasta, podwyżkom opłat za dzierżawę gruntu i planowanym zmianom w opłacie za wywóz śmieci. Do zarzutów radnych PiS odniósł się Michał Sztybel, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej bydgoskiego ratusza.
- W związku z drastycznymi podwyżkami cen czynszów, opłat za dzierżawę gruntu, zapowiedzią podwyżki opłat za wywóz śmieci zapowiadamy dzisiaj akcję protestacyjną. Jutro protest o godz. 16 przed ratuszem na Starym Rynku - powiedziała podczas konferencji prasowej Grażyna Szabelska. - 110-procentową podwyżkę czynszu dla mieszkańców baraków uznajemy za swoisty wyrok skazujący na degradację materialną, na marginalizację społeczną dużej części bydgoszczan - uzasadniła protest Szabelska. Radna Prawa i Sprawiedliwości dodała, że w pikiecie przed ratuszem wezmą udział mieszkańcy sprzeciwiający się podwyżce czynszów oraz innych planowanych podwyżek przez prezydenta Bydgoszczy.
O planowanych innych podwyżkach poinformował Krystian Frelichowski. - Wzrośnie dzierżawa gruntów, na której usytuowane są warzywniaki czy kioski z gazetami. W III strefie ta podwyżka wyniesie ponad 300% (z 3,50 zł do 13 zł), w drugiej strefie 100%, najmniejszy wzrost będzie w strefie I - poinformował Frelichowski i dodał, że sprzedawcy wzrost czynszów dzierżawnych wliczą w ceny oferowanych do sprzedaży towarów i w rezultacie kosztami podwyżki obciążą mieszkańców Bydgoszczy. Krystian Frelichowski skrytykował też plany zmian cen za wywóz śmieci i sposobu ich wprowadzenia. - Zarządzone konsultacje społeczne mają skłócić mieszkańców, rodziny wieloosobowe z posiadaczami dużych lokali mieszkalnych - tłumaczył radny PiS. Odnosząc się do 110-procentowej podwyżki czynszu dla lokali w barakach na peryferiach miasta uznał, że wzrośnie w Bydgoszczy liczba najemców niepłacących czynszu i zagrożonych eksmisją. Aktualnie jest ich ponad 2100.
* * *
Do zarzutów radnych PiS odniósł się w przesłanym mediom wyjaśnieniu dyrektor Biura Komunikacji Społecznej bydgoskiego ratusza, Michał Sztybel. Stwierdził, że zmiana stawek dotycząca czynszu dzierżawy gruntów wynika tylko i wyłącznie z pisma Wojewody Kujawsko–Pomorskiego, w którym wojewoda poprosił o wyjaśnienie, dlaczego czynsz dzierżawny jest pobierany według tak niskiej stawki, kiedy nastąpiła ostatnia aktualizacja czynszu, czy przewidywane są podwyżki wysokości czynszu z uzasadnieniem, że aktualna wysokość czynszu wydaje się być niekorzystna z punktu widzenia interesu Skarbu Państwa i niezgodna z zasadami prawidłowej gospodarki. "Na tej podstawie została dokonana aktualizacja stawek, dotyczy to gruntów należących do Skarbu Państwa oraz gminy. Zgodnie z przepisami, Prezydent zarządza gruntami w imieniu Skarbu Państwa i środki z dzierżawy przekazywane są do budżetu państwa. Stawki dotyczące terenów Skarbu Państwa i Gminy nie mogą się od siebie różnić. Stawki, które zostały zastosowane są średnią, jaka występuje w 12 miastach Unii Metropolii Polskich. Nie mamy stawek ani niższych ani wyższych od średniej w innych miastach" - wyjaśnił Michał Sztybel..
Odnosząc się do podwyżki czynszu w barakach przy ul. Smoleńskiej poinformował, że czynsze tam ustalane są na takich samych zasadach, jakie obowiązują wszystkich mieszkańców miasta i że zniżki od ich wysokości mogą sięgać do 50% wysokości czynszu.
* * *
Na treść oświadczenia Michała Sztybla zareagował Adrian Mól. Rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego zarzucił dyrektorowi Urzędu Miasta przekazywanie nieprawdziwych informacji jakoby zmiana stawek dotycząca czynszu dzierżawy gruntów wynikała z pisma Wojewody Kujawsko-Pomorskiego z dnia 16 listopada 2016 r. (WSPN.IV.7582.141.2016.PP). Rzecznik wojewody podkreślił, że zacytowane przez Michała Sztybla pismo dotyczyło jednej, konkretnej sprawy – ogródka działkowego oraz altanki.
"Wątpliwości wskazywane w piśmie skierowanym do Prezydenta Miasta Bydgoszczy, dotyczące wysokości czynszów dzierżawnych dotyczyły ogródków działkowych i altan, tam posadowionych. Wynika to wprost z pisma Prezydenta. Ewentualne zainteresowanie Urzędu Wojewódzkiego dotyczyło gruntów Skarbu Państwa, brak jest natomiast podstaw do takich interwencji czy zapytań w zakresie gruntów należących do Gminy. Ponadto należy brać pod uwagę rodzaj opłat jakie są podnoszone oraz standard jaki jest oferowany w zamian. Urząd Wojewódzki interweniował, gdy dochód roczny wynosił około 50 zł za dany ogródek i altanę. Ponadto w pierwszej kolejności wskazywana na konieczność rozważenia podwyżki opłat. Zawsze należy brać pod uwagę konkretna sytuację. Zwłaszcza należy rozróżnić sytuację najmu lokali mieszkalnych, przez lokatorów, a dzierżawę gruntów uprawnych np. ogródka. Trudno stawiać znak równości miedzy tymi sytuacjami. Z materiałów dostarczonych przez Prezydenta Miasta Bydgoszczy wynika, że sprawa dotyczyła dzierżawy gruntów" - wyjaśnił Adrian Mól, rzecznik wojewody.