Radni Prawa i i Sprawiedliwości zaapelowali dzisiaj do prezydenta Bydgoszczy o obniżenie stawki bazowej czynszu w lokalach ADM-u do 8 zł za metr kwadratowy. W przypadku odrzucenia propozycji zapowiedzieli podjęcie akcji protestacyjnych.

- Wrocław 5,52, Kraków 5,80, Poznań 7,47, Olsztyn 5.96, Gdańsk 8,13, Warszawa 5,99, Bydgoszcz 7,69 - to uśrednione stawki czynszu w dużych miastach Polski. We Wrocławiu ta stawka w tym roku wzrośnie do 6,08 zł przy stawce bazowej 7,90. W Bydgoszczy stawka bazowa wynosi 10,80. Jesteśmy najdroższym miastem pod względem opłat czynszu! Dlaczego w innych miastach można taniej? - pytał Krystian Frelichowski i  zaapelował do prezydenta Rafała Bruskiego  o obniżenie stawek czynszu, bo jak nie, to "będą protesty!". - Żeby pochylił się nad mieszkańcami, nad tymi, którzy są pod jego opieką. Ci, którzy korzystają z mieszkań komunalnych są pod szczególną opieką prezydenta, bo on decyduje, komu przyznać te mieszkania, według jakich kryteriów je przyznawać i o tym jak wyglądają i w jakim stanie się znajdują - wskazywał na oczekiwane działania prezydenta i uzasadniał propozycję obniżki czynszów w lokalach mieszkalnych należących do miasta Frelichowski. Radny PiS oświadczył, że kroczące w górę, wpisane w system, podwyżki czynszów są nie do utrzymania.

- Panie prezydencie, nadszedł czas na nową politykę czynszową w naszym mieście. Będzie to polityka, która na pierwszym miejscu stawia mieszkańca, a nie administrację i administrowanie. Powinna to być polityka bardziej przyjazna mieszkańcom Bydgoszczy - stwierdziła Grażyna Szabelska i oświadczyła, że wysokość czynszów jest nieadekwatna do zarobków mieszkańców i stanu technicznego wynajmowanych przez miasto mieszkań. Radna PiS zaproponowała ustalenie stawki bazowej w Bydgoszczy na 8 zł za m kw. - Proponujemy zdroworozsądkowy kompromis, który będzie wychodził naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców - oświadczyła Szabelska, dodając, że w bogatszym Wrocławiu ta stawka i tak będzie niższa, bo wynosić będzie 7,90. Wskazała też na fakt, że wiele miejskich budynków to pustostany. - Na Śniadeckich 63 trzynaście mieszkań stoi pustych - powiedziała Szabelska.

Radny Stefan Pastuszewski wskazał z kolei, że wiele jest niewynajętych lokali użytkowych należących do miasta. - Savoy stoi pusty. Jako członek komisji mieszkaniowej uważam, że mieszkania powinny być przydzielane za ich remont. Bydgoszcz jest biedna, a 10-20% substancji mieszkaniowej jest niewykorzystana, a pieniądze by wpływały, gdyby przydzielać mieszkania w zamian za przeprowadzenie remontu - mówił Pastuszewski.

Obecni na konferencji i wspierający radnych PiS lokatorzy mieszkań komunalnych wskazywali, że na remont ich mieszkań przez ADM trudno się doczekać. - Mieszkańcy remontują mieszkania ADM-u, a nie ADM - twierdzili.