Radni Platformy Obywatelskiej Bernadeta Różańska-Majchrzak, Monika Matowska, Agnieszka Bąk, Lech Zagłoba-Zygler, Janusz Czwojda i Jakub Mikołajczak zdecydowanie sprzeciwiają się reformie edukacji podjętej przez rząd Beaty Szydło i zapowiedzieli dzisiaj, że aktywnie włączą się w działania na rzecz ogólnopolskiego referendum szkolnego.

Radny Jakub Mikołajczak określił reformę edukacji jako deformę. – To jest atak na samorządy, atak przygotowany z dużą premedytacją przez parlamentarzystów PiS po to, żeby te zmiany, które są bardzo uciążliwe dla mieszkańców i samorządów wprowadzić przed zbliżającą się w przyszłym roku kampanią samorządową. PiS będzie przerzucać odpowiedzialność za likwidowane szkoły na samorządowców – wskazał motywy podjęcia reformy przez polityków PiS Mikołajczak, dodając, że nie wiadomo, czy wyliczone koszty reformy przez bydgoski ratusz w wysokości 10 mln zł zostaną przez rząd zwrócone.

Pomysł na zorganizowanie referendum szkolnego poparł radny Lech Zagłoba-Zygler. – Nic o nas nauczycielach, bez nas – powiedział emerytowany nauczyciel. Zagłoba-Zygler stwierdził, że gimnazja się sprawdziły.

- Będzie chaos i tego się boję. Nowa szkoła będzie bardziej odtwórcza, a nie kreatywna. Znikną profilowane gimnazja, takie jak mundurowe, dziennikarskie czy akademickie – wyliczał minusy reformy Janusz Czwojda.

Dramatyczne konsekwencje reformy dla rodziców i dzieci mieszkających na terenach przygranicznych opisała Bernadeta Różańska-Majchrzak. – Wiem od córki, która mieszka w Słubicach, a uczy w niemieckim Frankfurcie nad Odrą, że rodzice dzieci ze szkół przy granicy z Niemcami, przerzucą dzieci do szkół w Niemczech. Bardzo dużo rodziców ze Słubic, Gubina i innych planuje przerzucić dzieci do Niemiec. Po prostu nie chcą pogodzić się z tym, żeby te dzieci chodziły dalej do polskich szkół. Nie wiem, jak to będzie na granicy z Czechami – przestrzegała Różańska-Majchrzak.

Monika Matowska przyznała się, że jest absolwentką gimnazjum. Szkoła ta znakomicie – jej zdaniem – przygotowywała uczniów do wybrania właściwej ścieżki kariery edukacyjnej lub zawodowej, tworząc warunki do ujawnienia talentów i zdolności uczniów. Przestrzegła, że likwidacja gimnazjów najboleśniejsza będzie dla obszarów wiejskich, gdzie były one “edukacyjnymi trampolinami”.

Agnieszka Bąk poinformowała, że zjednoczona opozycja i Związek Nauczycielstwa Polskiego do 31 marca br. zbierać będą podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie w Polsce ogólnonarodowego referendum szkolnego, w którym do rozstrzygnięcia będzie postawione pytanie: “Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?”.

- Reforma jest tak zła, że akcja zbierania podpisów jest tak wielka i spontaniczna, że podobnej nie było od czasu wstąpienia do Unii Europejskiej – z entuzjazmem oznajmił Jakub Mikołajczak. – Partia, która ma na sztandarach walkę z komunizmem, walczy z członkami PZPR, rozliczeniem wszystkich służb, a wprowadza komunistyczny system edukacji. Wracamy do komunistycznego systemu edukacji – stwierdził radny PO.