Podczas sesji często krytykują prezydenta, ale opozycja tak musi. Prywatnie są do rany przyłóż. Zero agresji, za to dużo empatii i autorefleksji. Fotoreporter uchwycił ich w momencie, kiedy zapomnieli, że są politykami opozycyjnymi.
Paweł Bokiej, najmłodszy stażem radny PiS, ciągle myślami wraca do antykwariatu, który prowadził wspólnie z Łukaszem Schreiberem. Nie musiał wtedy piętnować poczynań władz miasta. Zastanawiał się nad tym, które książki powinny znaleźć się w oknie wystawowym.
Wydaje się, że Grażyna Szabelska tylko czeka na możliwość skrytykowania koalicji rządzącej miastem. A tak naprawdę, używając ulubionego sformułowania prezydenta, radna PiS nie może się doczekać momentu, gdy będzie mogła wreszcie rozpocząć pisanie rozprawy habilitacyjnej. W myślach układa już sobie kolejne rozdziały.
Mirosławowi Jamrożemu ciągle się wydaje, że jako radny zaniedbuje działkę związkową i nie rozwiązuje problemów ludzi pracy. Mimo podwyżki stawki godzinowej wielu pracowników nadal oczekuje wsparcia z jego strony.
Ponieważ Krystian Frelichowski prowadził przez kilka lat ?miesięcznice? na Starym Rynku, przyzwyczaiłem się do widoku jego smutnej twarzy. Tymczasem to człowiek bardzo pogodny, który potrafi się cieszyć byle czym. Uśmiecha się na przykład bezwiednie, kiedy stoi obok pięknej kobiety czy przystojnego mężczyzny.