Cztery lata temu wybory na szefa SLD w Bydgoszczy wygrał Jan Szopiński (64 głosy). Na jego konkurenta, Grzegorza Gruszkę, głosowało 30 osób spośród 94 delegatów. Nie bez znaczenia dla wyniku wyborów było poparcie, którego udzielił Szopińskiemu europoseł Janusz Zemke.
W tym roku wystartował tylko jeden kandydat: dyrektor biura europosła Zemkego. W dzisiejszym zjeździe uczestniczyło 83 delegatów, spośród których 73 oddało głos na Ireneusza Nitkiewicza.
Nowy szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest bydgoskim radnym i nie zamierza zrywać koalicji z Platformą Obywatelską, dzięki której stanowiska wiceprezydentów zajmują działacze SLD: Anna Mackiewicz i Mirosław Kozłowicz. Poza tym dwóch radnych klubu SLD (Jan Szopiński i Kazimierz Drozd) pełni funkcje wiceprzewodniczących rady miasta.
- W Bydgoszczy Sojusz cieszy się dużym poparciem – ocenił Ireneusz Nitkiewicz w wypowiedzi dla Radia PiK, ale martwią go wyniki w skali ogólnopolskiej, które wskazują, iż trzeba będzie dużej pracy, aby poparcie dla SLD odbudować. Zapowiedział też, co jest do zrobienia w naszym mieście: – Na pewno trzeba będzie aktywniej realizować program wyborczy w ramach koalicji. Finalizujemy prace nad in vitro. Radnemu Nitkiewiczowi marzy się rozbudowa systemu stypendialnego dla uczniów, chciałby także, żeby były budowane drogi osiedlowe.