Radny pisze do prezydenta Rafała Bruskiego: – Brak imiennego zaproszenia artystów (około 300 osób) oraz stowarzyszeń artystycznych wywołał na powrót dyskusję o zasadności Bydgoskiego Kongresu Kultury. W związku z tym proszę o dokładne rozliczenie tej imprezy z wyszczególnieniem honorariów, jakie otrzymali ludzie z Warszawy i tzw. Wielkiej Polski, którzy wygłaszali misyjne mowy na bydgoskiej prowincji.

Marzena Matowska, szefująca Miejskiemu Ośrodkowi Kultury, mówi, że pytanie radnego Stefana Pastuszewskiego nie dotarło jeszcze do MOK, głównego organizatora kongresu.

– Kiedy pismo zostanie do nas skierowane, udzielimy oczywiście wyczerpującej odpowiedzi ? mówi Marzena Matowska.

Ogólne koszty Bydgoskiego Kongresu Kultury według posiadanych przez bydgoszcz24 informacji wynoszą 113 tys. zł.

Zapytaliśmy drogą mailową o koszty Bydgoskiego Kongresu Kultury i wynagrodzeń gości kongresu z Warszawy rzecznika prezydenta Bydgoszczy, Piotra Kurka.

Otrzymaliśmy dość precyzyjną odpowiedź zawierającą projekt wydatków na Bydgoski Kongres Kultury. I tak główny moderator dyskusji, gość z miesięcznika “Polityka” miał otrzymać 4 tys. zł. Paneliści i wykładowcy powinni otrzymać 1.8 tys. zł. Koordynatorzy projektów artystycznych winni zostać wynagrodzeni kwotą 1.5 tys. zł.

Poważnym kosztem było zlecenie badania “System kultury Bydgoszczy” – 15 tys. zł.

Radny Stefan Pastuszewski otrzyma zapewne od prezydenta informację o realizacji założeń budżetowych Bydgoskiego Kongresu Kultury. Wówczas wrócimy do tematu.