Dr Grzegorz Hoppe, prezes firmy Remondis, napisał do prezydenta Rafała Bruskiego list, którego kopię przewodniczący Rady Miasta Roman Jasiakiewicz przekazał wszystkim radnym. Z listu prezesa Hoppe wynika, że budowa spalarni w kształcie forsowanym przez miejską spółkę ProNatura i samego prezydenta nie jest w ogóle potrzebna. Według alternatywnej do spalarni koncepcji, wystarczyłoby wykorzystanie trzech funkcjonujących dzisiaj sortowni odpadów prowadzonych przez ProNaturę, Remondis i Corimp, oraz instalację mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych o wydajności 35 000 Mg/rocznie, budowaną właśnie przez Remondis, a która zostanie oddana do użytku już w marcu bieżącego roku.
“Proponowane rozwiązanie zagospodarowania odpadów oparte na wykorzystaniu technologii mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych (…) jest przez ustawodawcę traktowane na równi z termicznym przekształcaniem odpadów. Przy czym poniesione nakłady inwestycyjne, które bezwzględnie mają istotny wpływ na wysokość opłaty za przyjmowanie zmieszanych odpadów komunalnych do przetworzenia są około 20-krotnie niższe od nakładów niezbędnych do realizacji planowanego w Bydgoszczy Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów” – czytamy w liście prezesa Grzegorza Hoppe.
Prezes Remondis zapewnia, że przyjęcie alternatywnej dla spalarni koncepcji gwarantuje wywiązanie się Bydgoszczy z ustawowego obowiązku ograniczenia masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji przekazywanych do składowania, począwszy od 2013 roku oraz poziomu recyklingu i przygotowania do ponownego użycia frakcji odpadów komunalnych w postaci papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła w 61 procentach już w 2014 roku.
- Nie jestem specjalistą, ale jeśli coraz więcej autorytetów twierdzi, że istnieje tańsza i lepsza alternatywa dla olbrzymiej spalarni, to należy się nad tym zastanowić, dlaczego idziemy w tym kierunku? Czy obecna sytuacja finansowa naszego miasta pozwala na tak olbrzymią inwestycję, skoro argumenty przytoczone przez prezesa Remondisu pokazują, że obecnie nie potrzeba absorbować żadnych środków finansowych miasta i spółek miejskich do rozwiązania tego problemu? – pyta radny Tomasz Rega.