Jak dowiedział się nieoficjalnie nasz portal decyzja o przyjęciu Sztybla zapadła we wtorek na posiedzeniu klubu bydgoskich radnych PO. Wcześniej w wyborach samorządowych zdobył on mandat z listy komitetu “Miasto dla Pokoleń” byłego prezydenta Konstantego Dombrowicza, który powołał go także na rzecznika swojej kampanii. Po przegranej Dombrowicza nie wszedł jednak do klubu “Miasto dla Pokoleń” tylko pozostał radnym niezrzeszonym.

Ostatnio Sztybel zaangażował się w kampanię wyborczą posła PO Pawła Olszewskiego. Jak tłumaczył, parlamentarzysta “ma już znaczącą pozycję we władzach Platformy (…). Jest młody i może mieć wpływy w partii rządzącej”.

W kuluarach słychać, że przyjęcie Sztybla – który pozostaje nadal bezpartyjny – to element gry Olszewskiego, który po kiepskim wyniku wyborczym i osłabieniu frakcji Grzegorza Schetyny walczy o utrzymanie pozycji w lokalnej PO. Testem ma być m. in. dyskutowana ostatnio zmiana na stanowisku przewodniczącego rady miasta i odwołanie z funkcji Romana Jasiakiewicza, na co naciskają przeciwnicy Olszewskiego związani z posłem Tomaszem Lenzem.

W rozmowie z bydgoszcz24.pl Sztybel potwierdził, że został członkiem klubu radnych Platformy Obywatelskiej. Nie chciał natomiast wypowiadać się na temat odwołania Jasiakiewicza. – W tej sprawie proszę zwrócić się do władz klubu – oświadczył.