W minionym roku, rozstrzygnięty został proces wytoczony przez Stanisława Drzewieckiego radnemu w podobnej sprawie.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał wówczas prawo radnego do publicznej krytyki niegospodarności prezesa MWiK-u. Nie rozstrzygnął jednak tego, czy zarzuty radnego są zasadne. Uznał natomiast jego prawo, jako obywatela, a tym bardziej radnego, do wypowiadania się na temat sytuacji finansowej miejskiej spółki.
- Trwa próba zamknięcia mi ust ? twierdzi Tomasz Rega. – Będę się oczywiście bronił. Wezwę na świadków: pana Jana Krzysztofa Bieleckiego, Rafała Bruskiego, Hannę Gronkiewicz-Waltz. O naciskach pani Waltz w sprawie zachowania na stanowisku prezesa MWiK-u pana Drzewieckiego pisze w swojej książce ?Strefa skomunizowana? były prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz.
Nie udało się nam jednak otrzymać od Tomasza Regi pozwu Stanisława Drzewieckiego oraz odpowiedzi radnego na pozew. Radny obiecał nam udostępnienie tych dokumentów na początku przyszłego tygodnia. Wrócimy wówczas do sprawy.