- W ostatnim czasie dużo złego mówi się o samorządach, znaczy, mówi przede wszystkim rząd, że spowalniamy rozwój, spowalniamy inwestycje. Chciałbym się do tego ustosunkować. To jest nie tylko złe mówienie o samorządach, także samorządowcach – powiedział Rafał Bruski. Prezydent Bydgoszczy oświadczył, że najlepszą odpowiedzią na krytykę będzie pokazanie dokonań.

Michał Sztybel, dyrektor Biura Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta wymienił 10 największych inwestycji, realizowanych w ostatnich w latach, które pochłonęły najwięcej pieniędzy i mają największe znaczenie dla miasta: tramwaj do Fordonu, spalarnia śmieci, inwestycje MWiK-u w system wodno-kanalizacyjny, rozbudowa ulicy Kujawskiej, budowa Trasy Uniwersyteckiej, rozbudowa ulicy Grunwaldzkiej, rozbudowa stadionu Zawiszy, budowa linii tramwajowej do dworca PKP, wybudowanie dworca PKP Bydgoszcz Główna, budowa drogi ekspresowej S5. Świadczy to zdaniem Michała Sztybla o podstawowym znaczeniu samorządu dla poziomu życia mieszkańców.

Rafał Bruski stwierdził również, że miasto podjęło się realizacji inwestycji, które wydawały się “niemożliwe do realizacji”. Wymienił: budowę lodowiska, zawiązanie Stowarzyszenia Metropolia Bydgoszcz, rewitalizację Młynów Rothera, pozyskanie z ministerstwa 130 mln zł przez MWiK na kanalizację deszczową, budowę szkoły w Fordonie, zrealizowanie 300 inwestycji w ramach budżetu obywatelskiego, nadanie impetu inwestycyjnego w Bydgoskim Parku Technologiczno-Przemysłowym, wyremontowanie głównych przelotowych ulic, poprawienie estetyki miasta i odzyskanie przez miasto hali targowej, wydanie 24 tys. Bydgoskich Kart Rodzinnych i 11 tys. Kart Seniora.

Prezydent Bydgoszczy oświadczył, że przedstawione dokonania wskazują na to, że np. bydgoski samorząd znakomicie wypełnia przypisane mu zadania. Gorzej jest ze skuteczności bydgoskich parlamentarzystów, którzy słabo zabiegają o interesy miasta. Przypomniał 10 zadań, które postawił parlamentarzystom do wykonania. W pierwszej kolejności wymienił budowę drogi ekspresowej S10 bez opóźnień. – Wystarczy nic nie dotykać, aczkolwiek to się stało, bo osoba, która świetnie realizowała tę inwestycję, i S5, i S10, ponad tydzień temu straciła pracę. Mówię o dyrektorze Jagodzińskim. I tutaj moje obawy, kto go zastąpi i czy nie spowoduje to pogorszenia pracy i tempa budowy S5 i przygotowania S10 – martwił się Rafał Bruski. Jako bardzo ważne zadanie dla parlamentarzystów uznał doprowadzenie do współfinansowania przez MON Portu Lotniczego. – Gdyby nie było współpracy wojska z Portem Lotniczym wojskowi wyliczyli, że rocznie utrzymanie sprawności lotniska dla wojska kosztowałoby ponad 200 mln zł – stwierdził i zaapelował do ministra Kownackiego, by nie pięć a dziesięć milionów wojsko dopłacało do Portu Lotniczego. Kolejne ważne zadanie to budowa basenu Astorii. – Jest pole do popisu. Brakuje tylko decyzji ministra. Decyzja uznaniowa, która powinna być podjęta w marcu, najpóźniej w maju 2017 roku – wyznaczył prezydent. Konieczne jest utworzenie tzw. suchego portu (“Bydgoszcz ma doskonałą lokalizację, tylko podejmować decyzje”).

Bardzo ważnym zadaniem dla bydgoskich posłów jest utworzenie uniwersytetu medycznego, które prezydent określił jako zadanie bardzo proste do wykonania. – Wystarczy podniesienie ręki przez parlamentarzystów. Kolejna nie mniej ważna sprawa to wdrożenie ustawy metropolitalnej. – 50 mln zł dodatkowo trafiłoby do Bydgoszczy – wskazał na pozytywne skutki wydania przez rząd aktów wykonawczych do ustawy.

Prezydent Bydgoszczy wskazał też, że będzie konieczna aktywność parlamentarzystów w tak ważnych sprawach dla Bydgoszczy jak: powiększenie terenów inwestycyjnych Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego, wsparcie rozbudowy trasy W-Z, rewitalizacja dróg wodnych, wsparcie dla uczelni wyższych, w tym budowy kampusu uniwersyteckiego dla UTP.

- Wierzę, że z naszej strony jako miasta, będziemy skuteczni, bo jesteśmy skuteczni. A parlamentarzyści jak swoją lekcję odrobią, to jestem zupełnie spokojny o przyszłość Bydgoszczy – nie tracił optymizmu prezydent po wyliczeniu wszystkich dokonań miasta i spraw, w których liczy na wsparcie parlamentarzystów.

Rafał Bruski zapytany przez dziennikarza “Gazety Wyborczej” stwierdził, że nie będzie łatwo obronić niezależność samorządów. – Kijem bejsbolowym rozbito Trybunał Konstytucyjny. W tej chwili rozbija się w taki sam sposób sądownictwo. I przyjdzie czas na samorządy – ocenił. Natomiast poproszony o odniesienie się do przedstawionej dzisiaj podczas konferencji prasowej posła Łukasza Schreibera krytyki dokonań wiceprezydent Marii Wasiak w zakresie pozyskiwania przez nią środków unijnych prezydent Rafał Bruski “odbił piłeczkę” i dokonał oceny sukcesów posła Schreibera: – Zasłynął z tego, że najpierw chciał zwiększyć sobie dietę i wynagrodzenia, drugi raz zasłynął, jak liczył posłów ze słynnego posiedzenia. Po tym stwierdzeniu prezydent Bydgoszczy dokonał gruntownej krytyki bydgoskich posłów PiS. – Jeszcze tego nie słyszałem, aby coś dobrego dla Bydgoszczy… (tutaj prezydent zawiesił głos i poprawił) No może jakieś drobiazgi są, przepraszam bardzo, ale w kluczowych sprawach to takiego głosu, którego mógłbym pogratulować z tejże skuteczności to nie ma – stwierdził.

Na zakończenie konferencji Rafał Bruski poinformował, że wziął udział w spotkaniu prezydentów w Łodzi, gdzie włodarze największych polskich miast dyskutowali o reformie edukacji, finansach samorządów i “dwukadencyjności”. Podkreślił, że zakaz kandydowania może dotknąć 1600 samorządowców. Prezydent Bydgoszczy podkreślił, że forsowanie przez PiS ustawy, która pozbawi prawa ubiegania się o ponowny wybór samorządowców, pełniących funkcje wykonawcze przez dwie kadencje jest ważnym problemem konstytucyjnym i w tej sprawie będą wypowiadane różne opinie. – Nie o opinie chodzi, a o decyzję polityczną, a ta zapadła – stwierdził jednak Bruski i dodał: – Jeśli Jarosław Kaczyński chciałby “przewietrzyć życie publiczne” to ta zasada powinna dotyczyć wszystkich stanowisk wybieralnych w wyborach powszechnych.