Dlaczego bydgoski magistrat chce kontrolować zanieczyszczenie powietrza? Ochroną  środowiska zajmuje się przecież WIOŚ. Inspekcja prowadzi monitoring wód, hałasu, promieniowania oraz powietrza.

Urzędnicy miejscy tłumaczą, że czujniki pyłu zawieszonego będą stanowiły część urządzeń demonstracyjnych, które zostaną zakupione w ramach akcji pilotażowej. Jej celem jest „zaprezentowanie mieszkańcom rozwiązań z dziedziny:  gospodarki niskoemisyjnej,  efektywności energetycznej lub odnawialnych źródeł energii”.

Sprowadzając rzecz do parteru, chodzi o pokazania ludziom jak mocno jest zanieczyszczone powietrze w mieście. To m.in. następstwo ogrzewania mieszkań piecami, do których, ze szkodą dla środowiska, wrzuca się wszystko, co jest pod ręką.  

- W Polsce, szczególnie w sezonie grzewczym  w wielu regionach Polski wraca temat zanieczyszczenia powietrza - czyli ilości pyłu zawieszonego w powietrzu. Z tego też powodu miasto, mając na uwadze zwiększanie świadomości mieszkańców w zakresie aktualnego stanu powietrza, a także możliwości zobrazowania całego procesu, zdecydowało się na zakup kilku czujników w ramach projektu międzynarodowego CitiEnGov -  wyjaśnia Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta.

Miasto pokrywa 15% kosztów zakupu oraz serwisowania systemu, pozostałe 85% jest finansowane ze środków Interreg Central Europe.

Wiemy, gdzie się planuje zamontowanie czterech „pilotażowych” czujników. Znajdą się one na ratuszu oraz na budynkach zajmowanych przez Zespół Szkół nr 12 przy ul. Stawowej, Szkołę Podstawową nr 65 przy ul. Duracza oraz Zespół Szkół nr 23 przy ul. Nakielskiej.

- Zaproponowane lokalizacje mogą jeszcze ulec zmianie - informuje Marta Stachowiak.