– Ministerstwo Zdrowia zapowiadało wprowadzenie rozporządzenia do 1 sierpnia ? mówi Tomasz Latos. – Rozporządzenia nie ma. Jest projekt, który budzi niepokój aptekarzy. Jak zwykle, ten rząd zaniedbuje podstawowe dla ludzi sprawy.

Zdaniem posła Latosa zaniepokojenie aptekarzy budzą przede wszystkim zapisane w projekcie nakazy, dotyczące czasu otwarcia aptek i kar. Aptekarze mają być karani za ?brak dostępności do apteki?, choć w projekcie rozporządzenia nigdzie nie ma zapisu, na czym owa dostępność ma polegać.
– Chodzi zapewne o to, jak szeroko otwierają się drzwi apteki? – żartuje Tomasz Latos.

Aptekarze mają być również karani za realizację źle wypełnionej recepty. Byli karani dotychczas, ale z projektu rozporządzenia wynika, że kary mogą osiągnąć wielkość kilkudziesięciu tysięcy złotych.

– Zdarza się, że za źle wypełnioną receptę NFZ uznaje receptę… zbyt długą. Na przykład o kilka milimetrów – mówi Tomasz Latos. – To absurdalne. Tym bardziej, że NFZ karze także apteki za odmowę realizacji recepty. Aptekarze są między młotem, a kowadłem. Zrealizują receptę: źle. Nie zrealizują: jeszcze gorzej.

Poseł zapowiada interwencję w sprawie rozporządzenia podczas obrad komisji zdrowia i zamierza złożyć interpelację. Wierzy, że Ministerstwo Zdrowia szybko sporządzi rozporządzenie zadowalające pacjentów i aptekarzy.