Przypomnijmy, że NSZZ “Solidarność” zadaje jedno pytanie referendalne:
Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę wynoszącego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn?

Natomiast SLD proponuje przeprowadzenie referendum z dwoma pytaniami:
Czy wyraża Pani/Pan zgodę na wydłużenie wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę do 67 lat dla kobiet i mężczyzn?
Czy wyraża Pani/Pan zgodę na to, aby kobieta po przepracowaniu 35 lat, a mężczyzna po przepracowaniu 40 lat mieli prawo do emerytury?

Zapytaliśmy, wiceprzewodniczącego Zarządu Regionu Bydgoskiego NSZZ ?Solidarność? Sebastiana Gawronka, co w związku z oświadczeniem premiera dalej z forsowanym przez NSZZ ?Solidarność? referendum.

- Szkoda słów. Mamy już prawie 1,3 mln podpisów pod wnioskiem. Premier lekceważy tak dużą grupę obywateli. A co dalej? Ludzie podpisujący się to nie tylko związkowcy, mówią coraz częściej, że trzeba wyjść na ulice. I rząd pewnie doczeka się ulicznego kryterium w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego. I wtedy może zacznie coś rozumieć ? mówi Sebastian Gawronek.

Anna Bańkowska, liderka bydgoskiego SLD tak ustosunkowała się do oświadczenia premiera Tuska: – Będziemy nadal zbierali podpisy. O emeryturach nie mogą decydować tylko politycy i ludzie, którym się dobrze wiedzie. Właśnie jestem przed wizyta u prezydenta i mam zamiar powiedzieć, że emerytury to nie sprawa wąskiej grupy władzy. Powiem też o tym, że rząd nie uwzględnia żadnych naszych dobrych pomysłów. Tak było z emeryturami pomostowymi, z OFE i tak jest niestety teraz.