W Kujawsko-Pomorskiem nadal mamy miejsca, w których ze znalezieniem zatrudnienia mieszkańcy mają problem. Bydgoszcz do tych miejsc nie należy. 

Stopa bezrobocia w całym kraju spada. W Bydgoszczy pod koniec roku wynosiła mniej niż 4 proc., a w Toruniu około 5. Średnia krajowa to 6,6 proc. Ale są powiaty w naszym województwie, gdzie bez pracy pozostaje 18 proc. mieszkańców (np. radziejowski i włocławski). W bydgoskim pośredniaku natomiast jest mnóstwo ofert. Poszukiwani są zarówno pracownicy fizyczni, jak i biurowi.

- Brak rąk do pracy jest odczuwalny - zauważa dr Dominik Śliwicki, zastępca dyrektora Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy. Jednym ze sposobów, by zapełnić luki kadrowe, jest ściągnięcie pracowników ze Wschodu. Pokazuje to liczba wydawanych zezwoleń na pracę, która ciągle rośnie. Specjaliści twierdzą, że jeszcze kilka lat temu walczyliśmy z bezrobociem, a dzisiaj walczymy o odpowiednie kształcenie i szkolenie ludzi, by przedsiębiorcom kadr nie brakowało.

Z danych Urzędu Statystycznego wynika, że nie tylko spada bezrobocie, ale również rośnie wynagrodzenie: w listopadzie 2016 roku średnia płaca wynosiła 3600 zł brutto, rok później już 300 zł więcej.