Stowarzyszenie “Młodzi Konserwatyści” zorganizowało dzisiaj pikietę przed głównym wejściem do gmachu Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego przy ul. Chodkiewicza 30 w sprzeciwie “wobec postępowania Rektora, który usuwa krzyże z sal UKW”.

- Jesteśmy zaniepokojeni i zbulwersowani tą decyzją. Jest ona jawnym aktem sekularyzacji, godzi w wartości chrześcijańskie. Krzyż jest nie tylko znakiem religii, ale również naszej historii. Decyzja ta przypomina zwalczanie religii w okresie PRL – powiedział Łukasz Szeląg, przewodniczący Młodych Konserwatystów. Cytując słowa Stefana Kisielewskiego, że “tylko krowy nie zmieniają poglądów” młodzi działacze liczą na to, że rektor UKW “wycofa się ze swojej błędnej decyzji, która godzi w uczucia religijne i narodowe Polski chrześcijańskiej”.

“Pragniemy również pozostawić do głębszej refleksji Panu Rektorowi słowa Wielkiego Polaka Jana Pawła II: ‘Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz? – napisali w przygotowanym oświadczeniu dla rektora UKW.

Młodzi konserwatyści z oświadczeniem do rektora ofiarowali też figurkę Światowida, bóstwo pogańskie, czczone przez Słowian. – Jest to również symbol, który długo towarzyszył naszej pogańskiej historii, przed nadejściem chrześcijaństwa ? powiedział Łukasz Szeląg. Oświadczenie i posążek w sekretariacie gabinetu rektora przyjął rzecznik UKW Piotr Kwiatkowski. Rektor był nieobecny.