Z nielicznymi wyjątkami domy przy ul. Dworcowej wybudowano w II połowie XIX wieku. Kamienica pod numerem 10 powstała w latach 1885-86. W roku 1937 przebudowano jej fasadę, ale bez szaleństw. Elewacja zdobiona jest głównie gzymsami i konsolami.

W zestawieniu z sąsiednim budynkiem sprawia wrażenie nieco staroświeckiej. I trudno się dziwić, gdyż kamienica pod numerem 12 powstała ćwierć wieku później, a zaprojektował ją sam Fritz Weidner. A stało się to w tym okresie działalności tego wybitnego architekta, kiedy w jego twórczości obecne były już elementy stylistyki secesyjnej i modernistycznej. Natomiast kamienica z drugiej strony, nosząca numer 8, powstała na przełomie XIX i XX stulecia i utrzymana jest w stylu neorenesansowym.

Nas cieszy szczególnie, że coraz więcej jest miejsc w Bydgoszczy, gdzie stoi pod rząd kilka kamienic z odświeżoną elewacją frontową. Kiedyś, idąc Gdańską czy Dworcową, na odremontowane budynki trafiało się od czasu do czasu. Obecnie zdarza się to dużo, dużo częściej. Przywracanie dawnej urody kamienicom z końca XIX i początków XX stulecia zaczęło się po odrodzeniu samorządności w 1990 roku i trwa już trzecią dekadę, a do zakończenia tego procesu jest jeszcze ciągle bardzo daleko.

W nieruchomości przy Dworcowej 10 miasto ma 64% udziałów. – Odremontowana została elewacja frontowa i docieplone ściany zewnętrzne. Koszt robót wyniósł ok. 130 tys. zł – informuje Magdalena Marszałek, rzecznik ADM.

Prace remontowe wykonała wyspecjalizowana w renowacji zabytkowych obiektów firma Andrzeja Urbaniaka.