Przypominamy, że biało-czerwono-biała flaga jest zakazana na Białorusi. Ochroniarze z Łuczniczki zmusili kibiców białoruskich do usunięcia flagi, a następnie skłonili do opuszczenia trybun samych białoruskich fanów siatkówki.

Władze Bydgoszczy przeprosiły za zaistniałą sytuację. Organizatorzy natomiast wyjaśniali, że interwencja ochroniarzy była spowodowana poleceniem przedstawicieli federacji koszykówki.

Jeden z pokrzywdzonych kibiców białoruskich, Ihar Szczekarewicz, złożył doniesienie do bydgoskiej prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez ochroniarzy wobec białoruskich kibiców. Prokuratura udzieliła kibicowi odpowiedzi, z której wynika, że biało-czerwono-biała flaga… ?nie jest oficjalnie obowiązującym symbolem narodowym Białorusi.? I tym samym, prokuratura przyznała rację interweniującym ochroniarzom i potwierdziła, że w Polsce podczas imprez sportowych białoruscy kibice nie mogą używać symboli narodowych, nieakceptowanych przez reżim Łukaszenki.

– Staliśmy na gruncie prawa karnego, które w sposób szczególny chroni flagę narodową danego kraju ? wyjaśnia prokurator Włodzimierz Marszałkowski, z Prokuratury Bydgoszcz-Południe. – Nie szykanowano również tych osób, więc prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania.

Szczekarewicz odwołał się od decyzji prokuratury do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, który przychylił się do decyzji prokuratury i potwierdził, że interwencja służb porządkowych była uzasadniona i zgodna z prawem.