- Wydaje mi się, że nawet w reżimach totalitarnych człowiek mógł sobie wybrać kolor śmietnika – napisał na swoim profilu na Facebooku Marcin Sypniewski. Do tego stwierdzenia skłonił szefa partii KORWiN w regionie kujawsko-pomorskim projekt rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Kiedy rozporządzenie wejdzie w życie, obowiązywać zaczną wytyczne odnośnie kolorystyki pojemników i worków służących do zbierania odpowiednich frakcji odpadów. Oznacza to konieczność wymiany dotychczas używanych pojemników na nowe (koszt ok. 700 mln zł).
Jak ustaliła Hanna Walenczykowska z ?Expressu Bydgoskiego?, Bydgoszcz twórczo włączyła się w przygotowanie rozporządzenia. Adam Musiała, dyrektor Biura Zarządzania Gospodarką Odpadami Komunalnymi, zdradził jej, że prezydent Rafał Bruski skierował pismo do ministra środowiska, w którym wnosi, aby modelowy system selektywnej zbiórki odpadów obejmował następujące frakcje: papier, metale, tworzywa sztuczne, szkło i odpady zielone.
Rozporządzenie ministra środowiska ma zacząć obowiązywać od lipca przyszłego roku.
* * *Rewolucji nie da się zatrzymać. Cały czas obserwujemy, jak postępuje. Najpierw odebrano mieszkańcom prawo wyboru firmy wywożącej ich śmieci. Firmy zaczęły więc nas traktować jak śmieci, bo nie muszą już walczyć o klienta. Dostają zlecenie od gminy.
Cenę za wywóz śmieci ustanawia gmina, a wylicza stawkę według tak skomplikowanego algorytmu, że musi zatrudniać firmę zewnętrzną. Ale i tak ciągle niejasne jest, dlaczego stawki w Bydgoszczy są wyższe niż w miastach porównywalnej wielkości. Ponieważ stawka ustalona przez gminę jest ?sztywna?, mieszkańcy zostali pozbawieni możliwości wyboru tańszej firmy wywożącej odpady.
Przybyło urzędników, gdyż to gmina zajmuje się obecnie opłatami za śmieci. Trzeba było wynająć dodatkowe pomieszczenia w budynku ?Zachemu?, bo dla nowego wydziału nie było miejsca w budynkach Urzędu Miasta.
W tym roku sejm znowelizował ustawę o zamówieniach publicznych. Miasto będzie mogło zlecić wykonanie zadania swojej spółce komunalnej bez ogłaszania przetargu. ProNatura stanie się więc bezkonkurencyjna.
Wymiana pojemników ma nas nauczyć lepszego sortowania odpadów. Wydaje się, że kto obecnie wrzuca makulaturę do pojemnika na butelki, a obierki po ziemniakach do worka na plastik, to czyni tak nie dlatego, że tego zrobić nie potrafi. Ma to po prostu gdzieś. Zmiana koloru pojemników tego nie zmieni.