W pierwszych głosowaniach personalnych w Sejmie sukcesy – jako jedyni z regionu – odnieśli wyłącznie politycy z grodu Kopernika. Torunianin Jerzy Wenderlich został jednym z wicemarszałków Sejmu z ramienia SLD. W środę prestiżowy fotel na Wiejskiej objął kolejny przedstawiciel tego miasta Jan Wyrowiński z PO, wybrany na wicemarszałka Senatu VIII kadencji. Parlamentarzysta piastował mandaty w obu izbach nieprzerwanie od 1989 roku, z krótką przerwą na lata 2001-2005.
W gronie bydgoskich kandydatów na stanowiska w rządzie i koalicji przewija się na razie tylko Radosław Sikorski, typowany ponownie na szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Kilka dni temu “Rzeczpospolita” podała informację, że szansę na objęcie fotela szefa klubu PO ma podobno posłanka Teresa Piotrowska. – Ale była to typowa medialna wrzutka nastawiona raczej na odwrócenie uwagi od prawdziwych kandydatów – powiedział nam w zaufaniu jeden z członków tej partii.
Niewielkie szanse na utrzymanie funkcji rzecznika klubu PO daje się Pawłowi Olszewskiemu, kojarzonemu ze słabnącą frakcją Grzegorza Schetyny. – Jest to bardzo mało prawdopodobne – usłyszeliśmy w Platformie. Sam poseł, wyraźnie spięty, nie chciał z nami na ten temat rozmawiać. – Decyzje co do najważniejszych stanowisk w rządzie i klubie jeszcze nie zapadły, a sprawa obsady rzecznika prasowego klubu Platformy jest otwarta – oświadczył.
Ambicji na objęcie fotela nie ma bydgoski poseł PSL Eugeniusz Kłopotek. – Nie aspiruję do żadnych stanowisk. Ani w rządzie, ani we własnej partii. Pełniłem już wiele funkcji, a teraz przyszedł czas, żeby poświęcić się rodzinie – wyjaśnił.