Zaniepokojenie rowerzystów budzi także projekt budowlany rozbudowy ulicy Chodkiewicza na odcinku od ul. Gdańskiej do ul. Wyszyńskiego. – Projekt przedstawiony przez ZDMiKP wskazuje, że osoba poruszająca się na rowerze, która będzie jechała od Gdańskiej do Wyszyńskiego zostanie zmuszona do czterokrotnej zmiany strony ulicy, co znacznie wydłuży czas jego przejazdu i zdyskwalifikuje rower jako środek alternatywnego transportu. Proponujemy więc utworzenie tam pasów w jezdni lub całkowite zaniechanie utworzenia drogi dla rowerzystów, która według naszych przypuszczeń będzie bezużyteczna, nieatrakcyjna dla potencjalnego użytkownika i dodatkowo stwarzała mnóstwo punktów kolizyjnych z pieszymi oraz kierowcami – twierdzi Sebastian Nowak.

- Z powodu braku wjazdu i zjazdu z poziomu jezdni droga rowerowa przy ul. Focha w obecnej postaci bezużyteczna dla osób poruszających się na rowerze w stronę ronda Grunwaldzkiego. Próbowaliśmy w Zarządzie Dróg dowiedzieć się, czy planowane jest utworzenie wjazdu w celu umożliwienia korzystania z nowej inwestycji rowerowej. Odpowiedź była negatywna ze względu na plany połączenia w przyszłości tej drogi z Wyspą Młyńską – informuje Sebastian Nowak z BMK. Rowerzystom nie udało się uzyskać informacji o terminie budowy połączenia drogi rowerowej przy ul. Focha z Wyspą Młyńską. – Warunki techniczne mostu umożliwiają już teraz niskimi nakładami finansowymi (oznakowanie poziome i pionowe) wyznaczenie ciągu pieszo-rowerowego, który umożliwiłby dojazd na Wyspę Młyńską – twierdzi Sebastian Nowak.

Pisma, w których wyliczone są wszystkie usterki zostały złożone do Zarządu Dróg i Komunikacji Publicznej. – Zgodnie z przepisami, rowerzysta jadący ulicą Marszałka Focha jest zobligowany korzystać z nowo powstałej drogi dla rowerów od momentu jej pojawienia się do momentu jej zakończenia. Trudność sprawia jednak postępowanie zgodnie z przepisami, gdyż brakuje wjazdu na drogę dla rowerów na mostach Solidarności oraz brakuje zjazdu z drogi dla rowerów przy Multikinie. W związku z powyższym, nowo powstała droga dla rowerów pozostanie bezużyteczna, gdyż nie jest możliwe poruszanie się po niej – pisze prezes Bydgoskiej Masy Krytycznej Wojciech Bulanda.

- Obie inwestycje zajmują kluczowe miejsce w planach tworzenia infrastruktury rowerowej do 2013 roku, ale mogą stać się bezużyteczne. Brak spójności w ich realizacji powoduje, że wprawdzie powiększą one liczbę kilometrów “dróg rowerowych” w Bydgoszczy, ale przez użytkowników tych dróg zostaną tylko dodane na listę drogowych bubli w naszym mieście – podsumowuje Sebastian Nowak.