Ciągle nie zakończyło się postępowanie związane z rozbiórką młyna Krügera. Teraz sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Iławie.

Na początku 2015 roku radny Stefan Pastuszewski skierował do prokuratury pismo: „Proszę o dokładne sprawdzenie, czy proces wyburzania zabytkowego młyna przy ul. Elbląskiej 1 nie odbywa się z naruszeniem prawa. Należy też zbadać, czy w całej tej aferalnej sprawie nie miało miejsce pozyskanie korzyści osobistych przez funkcjonariuszy Urzędu Miasta.”

Ponieważ chodziło o obiekt z XIX wieku, który powinien podlegać ochronie, decyzję  zezwalającą  na rozbiórkę Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe skierowała do wojewody, aby w trybie nadzoru zbadał jej zgodność z prawem. Wojewoda Ewa Mes uznała, że w momencie wydania przez prezydenta pozwolenia na rozbiórkę nie została jeszcze założona gminna ewidencja zabytków, więc nie trzeba prosić o opinię miejskiego konserwatora zabytków w tej sprawie.

Ustawa z 2010 roku dawała dwa lata na założenie gminnej ewidencji zabytków. Dlaczego prezydent Rafał Bruski  nie wykonał tego obowiązku? W ten sposób umożliwił bezkarne niszczenie obiektów zabytkowych na terenie Bydgoszczy. Tę sprawę bada obecnie prokuratura

Ponieważ przedstawiciel bydgoskiej prokuratury zasiada w Komisji Bezpieczeństwa i Porządku dla Miasta Bydgoszczy i Powiatu Bydgoskiego  (prokurator okręgowy skierował do niej prokuratora Włodzimierza Marszałkowskiego), której przewodniczącym jest prezydent Rafał Bruski, należało przekazać sprawę do prokuratury zewnętrznej.

Postępowanie prowadzi obecnie Prokuratura Rejonowa w Iławie. Zapytaliśmy, czy prezydent albo ktoś inny z Urzędu Miasta Bydgoszczy był przesłuchiwany przez prokuraturę w Iławie w sprawie braku ewidencji zabytków, co umożliwiło wydanie zgody na rozbiórkę młyna przy Elbląskiej. - Był przesłuchiwany prezydent Rafał Bruski -  poinformowała nas Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta.