Hurraoptymistyczny komunikat znalazł się na oficjalnej stronie miasta: ?Doskonałe wieści: Fitch podnosi rating Bydgoszczy. Tak dobrze finanse Bydgoszczy nie miały się od wielu lat.?

Mamy się cieszyć, ponieważ agencja Fitch podniosła rating miasta. Redakcja ratuszowego portalu przypomniała od razu, dlaczego powód do radości jest wielki. Pozytywnie Bydgoszcz została oceniona nie przez byle kogo, lecz wiodącą międzynarodową agencję ratingową, która ocenia wiarygodność finansową wielu podmiotów na całym świecie. I jak tu się nie cieszyć, skoro BBB+ dostało nasze miasto od agencji, która ma siedzibę w Nowym Jorku!

Obśmiałem się jak norka. Z tego ratingu wynika przede wszystkim to, że nadal można pożyczać Bydgoszczy pieniądze, bo miasto jest w stanie spłacać kredyty. (Jeśli nie nasze dzieci, to wnuki i prawnuki kiedyś je spłacą.). Umiejętności księgowe skarbnika miejskiego sprawiają, że banki coraz bardziej lubią Bydgoszcz. Kto wie, czy Fitch nie podniesie nam wkrótce ratingu na AAA.

Na miejscu prezydenta i skarbnika nie okazywałbym przesadnej wesołości. W grudniu 2001 ogłoszono upadłość Enronu (amerykańskiego giganta energetycznego). W marcu 2001 roku trzy główne agencje ratingowe (w tym Fitch) oceniły ryzyko bankructwa tej firmy na poniżej 2%.

Prezydent nie powinien się chwalić za bardzo malejącym bezrobociem w mieście, gdyż wszyscy wiemy, że bardzo wielu, zwłaszcza młodych, bydgoszczan wyjechało za granicę, żeby zarabiać na utrzymanie. Chociaż ostatnio bezrobocie trochę spadło w Bydgoszczy w związku z uchwaleniem programu 500+. Do jego obsługi ratusz musiał zatrudnić dwadzieścia osób.

Nieadekwatnie zareagował Piotr Cyprys, kiedy Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska nie zostało zaproszona do ?okrągłego stołu? dotyczącego przyszłości regionu. Oburzył się i wysłał do mediów list otwarty. Na co tu się oburzać?! Chyba prezes Cyprys nie sądził, że marszałek województwa chce doprowadzić do wymiany poglądów i wypracowania konsensusu. ?Okrągły stół? ma służyć pochwaleniu przez polityków toruńskich i włocławskich polityki prowadzonej przez marszałka Całbeckiego wobec Bydgoszczy. To dlatego ?okrągły stół? odbędzie się w miejscowości, do której wszyscy regionalni działacze mają równy dojazd, a mianowicie we Włocławku.

Poseł Paweł Olszewski obawia się, że w Polsce zacznie się uliczna strzelanina. Wyrobił sobie taki pogląd na podstawie jednego wpisu na Facebooku. To przesadna reakcja. Jeden wpis to jeden wpis, a nie udokumentowana analiza sytuacji społeczno-politycznej czy strategia działania. Czy chciałby pan poseł, żeby wyrabiać sobie opinie na jego temat na podstawie pojedynczych wpisów?