- W całym kraju Ruch Narodowy i Unia Polityki Realnej wspólnie wystartują w jednolitym bloku w jesiennych wyborach do sejmików wojewódzkich. Tam gdzie to możliwe wystawimy też kandydatów do rad miast, na burmistrzów, prezydentów czy wójtów – zapowiedział prezes UPR Bartosz Józwiak. W wyborach do rad powiatów i gmin nie wykluczył koalicji z Solidarną Polską czy Polską Razem.
Prezes UPR Kujawsko-Pomorskie określił jako region trudny i specyficzny, zbity z trzech województw, w którym żywe są antagonizmy, z bydgosko-toruńskim na czele, w którym Ruch Narodowy notuje słabsze poparcie niż w innych częściach kraju. Kandydaci Ruchu Narodowego zabiegać będą o scalenie województwa. Wskazał też na dwa postulaty UPR-u dotyczące samorządu terytorialnego. – Nasz program zakłada decentralizację, czyli maksymalne przesunięcie spraw w kierunku obywatela, czyli do poziomu gmin. Gmina predestynowana jest do tego, by w sposób jasny rozpatrywać problemy mieszkańców. Domagamy się też likwidacji powiatów. Administracja na tym szczeblu jest zbędna, kosztogenna i niestety korupcjogenna – stwierdził Józwiak.
Tomasz Pióro, wiceprezes UPR zwrócił uwagę na problemy, jakie z wykorzystaniem funduszy unijny
Redakcja portalu bydgoszcz24.pl zakończyła swoją działalność. Niniejsza strona stanowi archiwum tekstów i zdjęć opublikowanych na portalu do końca 2021 roku.
Wystąpił błąd