Na spotkanie z liderami Ruchu Narodowego do sali konferencyjnej Hotelu City przybyło ponad 100 osób, głównie młodych ludzi. Wysłuchali oni trzech wystąpień Roberta Winnickiego, prezesa Młodzieży Wszechpolskiej, Jerzego Wasiukiewicza, prezesa Ruchu Wolności i Bartosza Józwiaka, prezesa Unii Polityki Realnej.

O tworzeniu się Ruchu Narodowego stało się głośno po ostatnim Marszu Niepodległości, który stał się wielkim sukcesem środowisk narodowych. Dzisiejsza konferencja rozpoczęła się od prezentacji filmu o marszu z 11 listopada 2011 r. pt. “Marsz N”. Film jest polemiką i komentarzem środowisk narodowych z propagandą usiłującą zafałszować obraz Święta Niepodległości w mainstreamowych, zwłaszcza elektronicznych mediach. Jako komentarz do upowszechnianego przekazu o marszu pokazano stalinowską dyrektywę z 1943 r., która zalecała: “Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej”. To do końca się jednak nie udało, ponieważ na skutek relacji w internecie ujawniły się sprzeczności, wywołujące sensacje i obraz marszu, pokazujący, że zorganizowany naród może być niebezpieczny.

O tym że marsz niepodległości się nie kończy, ale się zaczyna, czym jest Ruch Narodowy i jakie są jego cele mówił Robert Winnicki. – Jesteśmy u początku bardzo długiej, wieloletniej, wielopokoleniowej nawet pracy – powiedział szef Młodzieży Wszechpolskiej. Zauważył jednak, że o ile jeszcze kilka lat temu manifestacje patriotyczne miały charakter kadrowy, to Marsz Niepodległości pokazał, że organizacje narodowe są w stanie mobilizować dziesiątki tysięcy ludzi. Za najważniejsze w budowaniu organizacji narodowej uznał pracę u podstaw, pracę społeczną, bo ważne są nie jednorazowe akcje, ale zmiana myślenia i formy zaangażowania Polaków. Dlatego najważniejsze jest zaangażowanie na poziomie lokalnym. Za wielkie zadanie uznał zwalczanie dominujących w oficjalnej propagandzie mitów i bzdur, do których zaliczył, że ktoś (np. Unia Europejska) zapewni Polsce dobrobyt czy bezpieczeństwo. – Nasze bezpieczeństwo tylko sami możemy sobie zagwarantować. Nasz los zależy od nas. Od nas zależy, jak zorganizujemy nasz naród i nasze państwo – powiedział. Zafałszowana jest w Polsce demokracja. Zdaniem Winnickiego może ona funkcjonować, jeśli oparta jest na wspólnocie. – Wspólnota narodowa odwołuje się do tożsamości narodowej, demokracja kończy się, gdy kończy się wspólnota – orzekł. – Fałszem jest, że ktoś zbuduje nam dobrobyt. Bez polskiej własności i polskich przedsiębiorców jest to niemożliwe. Tymczasem mówi się nam, że jeśli chcemy mieć autostrady i gospodarkę jak na Zachodzie, to mamy przyjąć związki partnerskie – powiedział. Wyraził nadzieję, że kulturowo polskie społeczeństwo nie jest jeszcze aż tak zniszczone, jak zachodnie (w którym skrajne, lewackie organizacje i idee dominują w kulturze i instytucjach) i dla postulatów narodowych jest większe zrozumienie.

Jerzy Wasiukiewicz założył Ruch Wolności w 2011 r. W swoim wystąpieniu głównie dał wyraz rozczarowaniu, jakie przeżył będąc zaangażowany w kampanie wyborcze Janusza Korwin-Mikkego. Dało mu to wiedzę i doświadczenie, jak nie należy pracować i tworzyć organizacji. Określił środowisko Kongresu Nowej Prawicy jako bezideowe, nie tworzące wspólnoty. Na pytania z sali o możliwość współpracy z KNP i jego liderem wszyscy trzej prelegenci orzekli, że jest ona skazana na fiasko ze względu na osobowość Korwin-Mikkego. – On nie jest politykiem. Jest brydżystą, publicystą, celebrytą, ale nie politykiem. Polityka jest rozsądną służbą na rzecz dobra wspólnego i organizowaniem ludzi we wspólnocie. A wyniki jego działań doprowadzają do marnowania kapitału ludzkiego, co sezon z jego organizacji odchodzą dziesiątki rozczarowanych osób. On etykietuje ludzi, a ja nie chcę współpracować z człowiekiem, który etykietuje mnie jako socjalistę, bo nie mieszczę się w jego wąskiej wizji świata – powiedział Winnicki. Bartosz Józwiak określił Korwin-Mikkego jako bombę z opóźnionym zapłonem, bo nie wiadomo w jakim momencie rozpocznie jakąś ekstrawagancką kampanię np. przeciw olimpiadom dla niepełnosprawnych.

Szef UPR Bartosz Józwiak uzasadniając współpracę wolnościowców z narodowcami powiedział, że przed wojną tradycje wolnego rynku i wolności występowały jedynie w ruchu narodowym i przypomniał wielkie postaci tego nurtu zasłużone na polu ekonomii: Romana Rybarskiego, Adama Heydla, Edwarda Taylora. Zapowiedział udział działaczy UPR-u w tworzącym się think tanku.

Lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki z dystansem wypowiadał się, co do możliwości zaangażowania się Ruchu Narodowego w bieżącą walkę polityczną, udziału w wyborach. Działacze narodowi winni wykazywać aktywność na polu społecznym, gospodarczym, kulturalnym i odnosić sukcesy w społecznościach, w których są obecni i aktywni. Natomiast jakie konkretnie mogą nastąpić zmiany w organizacji Ruchu Narodowego to może o tym zadecydować ogólnopolski zjazd ruchu, który zapowiadany jest na późną wiosnę.