Zanosi się na duże przyspieszenie w realizacji uchwały rady miasta dotyczącej budowy dróg osiedlowych.

- Poprosiłem wiceprezydenta Kozłowicza, żeby wymienił tę osobę – powiedział nam radny Szymon Róg, który zdumiał się, gdy od zastępcy prezydenta Bydgoszczy usłyszał, że w związku z zatrudnieniem w Zarządzie Dróg nowej osoby nastąpi przełom w sprawie gruntówek. Było to pod koniec styczniowej sesji rady miasta, w czasie składania interpelacji. W sali sesyjnej bydgoskiego ratusza pozostała już  tylko garstka radnych, m.in. Bogdan Dzakanowski, który nie marnuje żadnej okazji, żeby przypomnieć prezydentowi, że ślamazarnie wykonuje uchwałę rady miasta  zobowiązującą go do budowania dróg osiedlowych.

Jedyny bydgoski radny niezrzeszony też był zaskoczony, gdy usłyszał od wiceprezydenta o „przełomie” i „głębokiej reorganizacji” w ZDMiKP,  która zaowocuje przyspieszonym utwardzaniem gruntówek. Mirosław Kozłowicz, mówiąc o reorganizacji, miał na myśli przyjęcie do pracy w Zarządzie Dróg pani Magdaleny Pakalskiej.

Sprawdziliśmy, jakie doświadczenie ma osoba, która tak ożywczo ma wpłynąć na tempo pracy bydgoskich drogowców. – Magdalena Pakalska  w 2014 roku ukończyła studia na bydgoskim  UTP. W okresie od 12 maja 2014 roku do 30 listopada 2017 roku była zatrudniona w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy na stanowisku asystenta inspektora nadzoru, następnie zwolniła się z pracy. W tym roku powtórnie złożyła aplikację do  prowadzonego w ZDMiKP naboru i ponownie została zatrudniona – poinformował nas Krzysztof Kosiedowski, rzecznik bydgoskich drogowców.

Z naszych ustaleń wynika, że Magdalena Pakalska nie była nigdy wyróżniania za osiągnięcia w pracy, więc zaciekawiło nas, skąd się wzięło tak wysokie o niej mniemanie Mirosława Kozłowicza. - Pani Magdalena Pakalska pracowała już wcześniej w ZDMiKP, stąd miałem możliwość bezpośredniej oceny jej pracy np. na spotkaniach roboczych z projektantami. Jej bezpośredni przełożeni również bardzo wysoko oceniali jej pracę oraz przygotowanie merytoryczne – wyjaśnił nam wiceprezydent Bydgoszczy.

-----

 Raczej nie nastąpi żadne „cudowne” przyspieszenie. Mamy do czynienia z zimną kalkulacją. Inwestycje powinny być zrealizowane tuż  przed wyborami, żeby mieszkańcy mogli okazać wdzięczność miejskim decydentom. Dlatego w zeszłym roku utwardzanie gruntówek się ślimaczyło. W pierwszym półroczu 2017 roku wydano na budowanie dróg osiedlowych niecałe 60 tys. zł (0,2% planu). Finalizację utwardzania gruntówek przewidziano na   III i IV kwartał 2018 roku. Nie będzie miała na to wpływu ani „reorganizacja” ZDMiKP, ani ponowne zatrudnienie młodej pani inżynier.