Rozmowy weryfikacyjne z dziennikarzami ?Gazety Pomorskiej? przeprowadzono w dniach 26 ? 28 stycznia 1982 roku. W składzie komisji weryfikacyjnej znaleźli się: Ryszard Zawiszewski, Zbigniew Cieśliński, Ryszard Grabarczyk, Bolesław Favre i Zefiryn Jędrzyński. W komisji zasiedli więc przedstawiciele KW PZPR, cenzury, wydawcy i sam redaktor naczelny. Komisja polubownie i zgodnie z prawdą stwierdzała: Rozmowy potwierdziły generalną aprobatę zespołu dla linii partii i programu WRON I komisja dodała: Komisja stwierdziła, że zespół ?Gazety Pomorskiej? zasługuje w pełni na zaufanie i zdał egzamin polityczny.
Weryfikacja w mediach kujawsko?pomorskich nie była rzeczywiście jatką, ani masakrą. Po prostu, znakomita większość dziennikarzy przez cały czas trwania rewolty solidarnościowej była posłuszna partii i skrzętnie wykonywała dyrektywy. Powiedzmy tak: – Nie było prawie kogo weryfikować, bo dziennikarze byli z partią i dla partii.
W ?Gazecie Pomorskiej? jedynym rezultatem działalności weryfikatorów było wyłączenie Marka Heyzy z działu politycznego gazety. Motywowano to tak: ze względu na niedostatecznie ugruntowane poglądy polityczne. Nie do wiary! Marek Heyza był wówczas wzorcowo komunistyczny ? tak przynajmniej wynika z lektury jego tekstów. Za sympatyzowanie z “poziomkami” musiał opuścić organ KW PZPR, którym była “Gazeta Pomorska” Adam Goliński, ale pracy nie stracił, został tylko przesunięty do innej redakcji, a mianowicie tygodnika “Fakty”.
Inaczej sprawa przedstawiała się z Ireną Wiertel. Została usunięta ze stanowiska sekretarza redakcji i umieszczona w dziale dokumentacji prasowej bo… Oddała legitymacje partyjną z motywacją, iż nie zgadza się z polityką partii. Odnotujmy, że z początkiem 1982 roku szefem działu partyjnego z namaszczenia samego Janusza Zemke i redaktora Jędrzyńskiego zostaje Ryszard Buczek. Jedyną osobą wyrzuconą z ?Gazety Pomorskiej? był Jerzy Florczyk… za nieprzestrzeganie norm współżycia w kolektywie i skłonność do alkoholu.
Nietypowo przebiegła weryfikacja zespołu dziennikarskiego tygodnika “Fakty”. Do tej redakcji przybył osobiście sam Zemke w towarzystwie Zawiszewskiego i rozmawiali z dziennikarzami. Nie wyrzucono nikogo z pracy, chociaż kilkoro dziennikarzy należało do “Solidarności”. Rezygnację z zajmowanych stanowisk złożyli: Krzysztof Nowicki i Kazimierz Hoffman ? pierwszy był zastępcą redaktora naczelnego, a drugi sekretarzem redakcji. Wojewódzki Sztab Informacji i Propagandy tak odniósł się do tych rezygnacji: Wnioskujemy o przyjęcie rezygnacji Krzysztofa Nowickiego z funkcji zastępcy redaktora naczelnego i Kazimierza Hoffmana z funkcji sekretarza redakcji. Towarzysze ci psychicznie nie są zdolni do sprostania nowym, większym wymaganiom.
No, w rzeczy samej ? nie każdy mógł być tak partyjny i ideowy jak Jędrzyński, czy redaktor Jastrzębski, który szefował jednocześnie bydgoskiemu PRON-owi. Dla wzmocnienia zespołu ?Faktów? redaktor naczelny Górec?Rosiński przy akceptacji Janusza Zemke i Ryszarda Zawiszewskiego zatrudnił Jerzego Niesiobędzkiego. A to doprawdy ciekawy człowiek i dziennikarz ? pracował uprzednio w wydziale propagandy KW PZPR, zabawił czas jakiś w cenzurze i był literackim kierownikiem w Teatrze im. Horzycy. Cenzor ? dziennikarz! Takie to były czasy. Wiadomo ? dziennikarz, który był cenzorem, nie będzie wypisywał głupstw, będzie wiedział, co mu wolno, a co nie. Sam siebie ocenzuruje, nawet przed napisaniem czegokolwiek.
Znacznie dramatyczniej przebiegała czystka w radiu. Tu wyrzucono z pracy w pierwszej kolejności członków “Solidarności”: Michała Jagodzińskiego, Jolantę Kuligowską i Zdzisława Pająka. Następnie pracę stracili: Joanna Mieszko-Wiórkiewicz i Lech Lutogniewski. Michał Jagodziński 21 marca 1982 r. został aresztowany.
Ryszard Zawiszewski z dumą odnotowywał, że dziennikarze Pomorza i Kujaw poparli stan wojenny i nie odmówili współpracy z PZPR, między innymi przy redagowaniu pisemka ?Punkt widzenia?, które głosiło pochwałę stanu wojennego: Nie było wypadku odmowy współpracy ze strony dziennikarzy. Cenimy jakość artykułów opracowywanych dla nas przez zawodowych dziennikarzy – stwierdzał Zawiszewski.
W 1986 roku odbyła się w Bydgoszczy dwudniowa konferencja zorganizowana przez SD PRL ?40 lat prasy i radia na Pomorzu i Kujawach?. Zjechał się cały tłum dziennikarzy, których witał towarzysz Zawiszewski: W działalności partii zawsze przywiązywano dużą wagę do środków masowego przekazu, traktując ją jako instrument ideowo?wychowawczego oddziaływania na społeczeństwo.
No, przyjaciel dziennikarzy…
*Wszystkie cytaty pochodzą z zasobów Archiwum Państwowego w Bydgoszczy.