Najnowszym pomysłem rządu, wprowadzanym w życie przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, jest koncepcja aktywizacji funkcjonalnych obszarów miejskich. W myśl tej koncepcji największe miasta w Polsce wraz z przylegającymi do nich gminami mają opracować plany uwarunkowań i rozwoju funkcjonalnych obszarów miejskich. Bydgoszcz zatem w myśl tej nieprecyzyjnej jeszcze koncepcji rządu ma również dopracować się wraz z ościennymi gminami takiego planu uwarunkowań i rozwoju.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zapowiada, że wypracowane pomysły rozwojowe będą finansowane przez Unię Europejską i systemem kontraktów terytorialnych.
Kłopot, którego nie ukrywali w swoich wystąpieniach: prezydent Rafał Bruski i przewodniczący Roman Jasiakiewicz polega na tym, że nie wiadomo dziś, jakie projekty zechce wesprzeć Unia Europejska i jakie środki zawarte będą w kontraktach terytorialnych. Nie wiadomo dziś nic konkretnego o finansowaniu owych całościowych tworów funkcjonalnych obszarów miejskich. Nie wiadomo też, czy nie będą one kolizyjne wobec środków i koncepcji będących w dyspozycji władz województwa.
Prezydent Bruski mówił, że mimo braku konkretnych informacji o finansowaniu i priorytetach unijnych, gminy powiatu bydgoskiego powinny już dziś tworzyć strategię rozwoju bydgoskiego obszaru miejskiego.
Roman Jasiakiewicz natomiast zwrócił uwagę, że aktualne są w tej chwili dwie ważne dla Bydgoszczy i okolicznych gmin koncepcje ? metropolitalna i bydgoskiego funkcjonalnego obszaru miejskiego. Nie są one w pełni kompatybilne.
Dodatkowo sprawę powstania spójnej dla bydgoskiego obszaru miejskiego strategii komplikuje to, że własne plany rozwoju mają poszczególne gminy i jeszcze jedną strategię przygotowuje Zarząd Województwa. Zintegrowanie tych tak licznych działań będzie sztuką nie lada. I nie wiadomo, co się zdarzy, jeśli na przykład strategia rozwoju województwa wypracowana w Toruniu, będzie sprzeczna ze strategią rozwoju bydgoskiego obszaru miejskiego, wytworzoną przez samorządowców z Bydgoszczy i okolic. Roman Jasiakiewicz profilaktycznie stwierdził: – Koncepcja, o której tu mówimy, nie jest przeciwko komukolwiek. Prezydent natomiast podkreślił, że nie wyobraża sobie zignorowania koncepcji rozwojowych opracowanych w imieniu setek tysięcy ludzi zamieszkujących Bydgoszcz i powiat bydgoski.
Mimo tych znacznych trudności i niejasności rządowej koncepcji Krajowej Polityki Miejskiej i tworzenia funkcjonalnych obszarów miejskich, prezydent Rafał Bruski wezwał samorządowców z okolicznych gmin do budowania wspólnej koncepcji rozwoju. – Musimy zbudować ten dokument, jeżeli chcemy skutecznie sięgnąć po środki europejskie i kontrakty terytorialne ? powiedział.
Zebrani postanowili, że spotkają się w najbliższym czasie ponownie i wówczas podejmą decyzje dotyczące konkretnego harmonogramu prac nad strategią rozwoju bydgoskiego obszaru miejskiego.