- Zgodnie z prawem europejskim każdy obywatel, organizacja czy stowarzyszenie ma prawo składać wnioski do Parlamentu Europejskiego. Przygotowaliśmy taki wniosek do Martina Schulza, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, bo jesteśmy zaniepokojeni tym, co się dzieje w Niemczech – powiedział podczas konferencji prasowej Krystian Frelichowski, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Bydgoszczy. – Śledzimy informacje napływające z RFN, z których wynika, że dochodzi tam do licznych naruszeń zasad praworządności i wolności słowa – mówił bydgoski radny i jako przykłady podał akty przemocy o podłożu seksualnym wobec kobiet, ograniczenia wolności słowa, w tym kneblowanie mediów i cenzuralne zapisy na informacje o uchodźcach. Za skandaliczne uznał wyeliminowanie z debaty w niemieckiej publicznej telewizji trzeciej według sondaży partii Alternative für Deutschland (Alternatywa dla Niemiec) przed marcowymi wyborami do trzech niemieckich Landtagów.

- Parlament Europejski zajmuje się rzekomymi naruszeniami prawa w Polsce. Czym te rzekome zagrożenia są wobec tego, co się dzieje w Niemczech? – pytał retorycznie Frelichowski. – Musimy reagować. Gdyby świat zareagował na naruszenia praworządności w III Rzeszy przed 1939 rokiem na pewno nie doszłoby do II wojny światowej i nie byłoby obozów koncentracyjnych – stwierdził.

- Mamy moralny obowiązek dbać o równowagę sytuacji w Niemczech. To nasz najbliższy sąsiad i nie możemy być w tej sprawie bierni, bo zagrożenie bezpieczeństwa i demokracji w Niemczech stanowi też zagrożenie dla nas – apelował radny Stefan Pastuszewski.

O skali zagrożeń mówił z kolei radny Bogdan Dzakanowski, przewodniczący Bydgoskiej Ligi Rodzin. – Niemcy boją się wychodzić na ulice. To sygnały nie tylko z mediów, ale i od Polaków którzy wyjechali za Odrę – przestrzegał Dzakanowski.

Pod wnioskiem o objęcie Niemiec unijną procedurą kontroli praworządności podpisali się również Barbara Wojciechowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Idee Solidarności 1980-1989, a także Jan Raczycki, prezes Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w PRL “Przymierze” i radny gminy Pruszcz, lider Solidarnych2010 Maciej Różycki.