W lutym br. były poseł SLD złożył skargę do WSA na Uchwałę Rady Miasta Bydgoszczy w sprawie ustalenia stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Jego zdaniem, radnych nie zapoznano z kalkulacją. ?Uzasadnienie uchwały nie zawiera jednak jakichkolwiek informacji na temat tego, na jakiej podstawie wyliczono wyższe stawki? – napisał Grzegorz Gruszka w skardze do WSA.

- W dniu 10 maja br. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalił skargę złożoną przez mieszkańca Bydgoszczy w sprawie uchwały ustalającej stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi w mieście. Sąd w ustnym orzeczeniu uzasadnił, że nie dostrzegł naruszenia prawa w procesie stanowienia tejże uchwały ? poinformowała Anna Strzelczyk-Frydrych z ratuszowego Biura Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej.

- To prawda, sąd odrzucił moją skargę na zasadność drastycznych podwyżek stawek opłat za śmieci. W krótkim ustnym uzasadnieniu sąd stwierdził, że nie ma podstaw podważania protokołu sesji rady miasta, którego nikt z radnych nie zaskarżył – precyzuje Grzegorz Gruszka.

Ratusz odrzucał zastrzeżenia byłego posła SLD, twierdząc, że wszystko przebiegało jak należy, gdyż podczas sesji radni mogli przed podjęciem uchwały o stawkach opłat ?zadawać pytania przedstawicielowi firmy sporządzającej kalkulację?. Ten argument Grzegorz Gruszka uznał za niepoważny. ?To tak jakby można było zadawać pytania biegłemu w sądzie, nie mając możliwości zapoznania się wcześniej ze sporządzoną przez niego opinią? – napisał w uzasadnieniu skargi do WSA.

Przypomnijmy, że w styczniu br. radni Tomasz Rega i Bogdan Dzakanowski złożyli w RIO pisma, w których skarżyli się na nieudostępnienie im kalkulacji przez prezydenta.

- Przegrali mieszkańcy Bydgoszczy, bo kolejne opłaty i podwyżki wrzucane są na ich barki, a radni propozycje Platformy Obywatelskiej i prezydenta Bruskiego przyklepują bez większego zastanowienia – komentuje dzisiejszą decyzję sądu Grzegorz Gruszka. Jak nam powiedział, wystąpi do sądu o jej pisemne uzasadnienie, a po naradzie z prawnikami podejmie decyzję, czy odwołać się od niej do NSA.