Kilka godzin trwała burzliwa dyskusja nad wnioskiem Leny Kolarskiej-Bobińskiej, poprzedniej minister nauki i szkolnictwa wyższego, o odwołanie rektora UTP. Jej wynik nie był dla prof. Antoniego Bukaluka korzystny. Jak poinformował media rzecznik uczelni, dr Mieczysław Naparty, za odwołaniem rektora było 21 członków senatu, przeciw – 11 i dwóch wstrzymało się od głosu.
Nie jest to równoznaczne z odwołaniem rektora. Ostateczną decyzję podejmie kolegium elektorskie, które zbierze się 3 grudnia. Najpierw jednak trzeba będzie przeprowadzić wybory uzupełniające, gdyż sześć osób z jego składu odeszło z uczelni.
Wczoraj prokuratura postawiła zarzuty 22-letniej Ewie Ż., przewodniczącej samorządu studenckiego na UTP. Jest ona podejrzana o sprowadzenie niebezpieczeństwa utraty zdrowia ze skutkiem śmiertelnym. Studentce zarzucono niedopełnienie obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa podczas otrzęsin, gdyż nie zawiadomiła policji i straży pożarnej o imprezie masowej. Poza tym miała nie dopilnować sprawdzenia terenu pod kątem dojazdu służb ratunkowych oraz dopuścić do sprzedaży alkoholu w kampusie.
Ewa Ż. nie przyznaje się do zarzucanych jej czynów. Obecny rektor UTP również nie poczuwa się do odpowiedzialności za tragedię, do której doszło podczas otrzęsin.
W nocy z 14 na 15 października, w trakcie ?Start Party UTP?, doszło do zaklinowania się licznej grupy uczestników imprezy na wąskim łączniku między budynkami kampusa. W wyniku potwornego ścisku doszło do omdleń, a troje studentów utraciło życie.