Wczoraj, 7 stycznia, 59-letni mieszkaniec Sypniewa zgłosił na policję kradzież z włamaniem do budynku gospodarczego po byłej chlewni. Policjanci podczas oględzin ustalili, że złodziej, po uprzednim wybiciu szyby w oknie, wszedł do wnętrza, skąd skradł ok. 70 metrów kabla. Sprawca zignorował fakt, że wracając z łupem do domu, pozostawił za sobą doskonale widoczne ślady obuwia. Te zaprowadziły śledczych wprost do włamywacza. Policjanci przeszukali mieszkanie, gdzie zabezpieczyli narzędzie służące do odcinania przewodów, jak również obuwie, w którym sprawca wybrał się na łowy.

Niestety, kabla już nie znaleziono. 47-latek jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzut kradzieży.