Siedemnastolatek nie szalał beztrosko z kolegami w niebezpiecznym miejscu. Pojechał z ojcem do Borówna. Razem weszli do wody. Podczas kąpieli chłopak nagle zaczął tonąć. Ojciec próbował go ratować, ale mu się nie udało. Syn zniknął pod wodą. Do akcji włączyli się ratownicy WOPR. Szukając chłopaka, nurkowali aż do dna jeziora i go znaleźli. Po wyciągnięciu na brzeg 17-latek był reanimowany, jednak bezskutecznie. Wczoraj ok. godz. 14:40 policjanci z Bydgoszczy otrzymali zgłoszenie o jego śmierci.
Obecnie funkcjonariusze z Koronowa prowadzą pod nadzorem prokuratora postępowanie, które ustali wszystkie okoliczności tej tragedii.