- Podobnie jak w latach poprzednich mamy niemal wyłącznie dobre informacje. Sytuacja finansowa Bydgoszczy się poprawia i jesteśmy jednym z najstabilniejszych dużych miast w Polsce – stwierdził dzisiaj na konferencji prasowej skarbnik miasta Piotr Tomaszewski, przedstawiając wykonanie budżetu miasta za rok 2015. – Po raz pierwszy od 10 lat wynik budżetu jest dodatni i wynosi 14 milionów. Jednocześnie miasto wypracowało także najwyższą w historii nadwyżkę operacyjną w kwocie 138 milionów złotych. Dzięki temu, wydatki inwestycyjne Bydgoszczy, które w roku 2015 wyniosły blisko ćwierć miliarda złotych, mogły być sfinansowane ze środków własnych – bez finansowania kredytem – wskazał wskaźniki budżetowe, uzasadniające optymistyczną tezę początkową.
- Czy jest już tak dobrze, żeby sobie powiedzieć: możemy odpocząć i zacząć korzystać z tego naszego dobrobytu? Otóż nie, ponieważ przed nami są zagrożenia różnego rodzaju – tym stwierdzeniem Tomaszewski hamował optymizm. Wskazał również zagrożenia, które mogą bydgoski dobrobyt osłabić w przyszłości. Pierwszą niewiadomą jest stan gospodarki światowej, w szczególności spowolnienie gospodarcze w Chinach i niejasny dalszy rozwój wypadków w Unii Europejskiej.
Drugim zagrożeniem jest sytuacja wewnątrz Polski. – Są podzielone zdania wśród ekonomistów, jak będzie wyglądała gospodarka polska w roku przyszłym i następnych – wskazał na wewnętrzne zagrożenia i wyjaśnił, że ma na uwadze program Rodzina 500+ i zapowiadane zwiększenie kwoty wolnej od podatku w ustawie o podatku dochodowym. – Bydgoszcz na tym drugim straciłaby 70 mln zł i mając na uwadze obecną nadwyżkę operacyjną na poziomie 138 mln zł ten uszczerbek cofnąłby nas o 3 lata – wyliczył.
Skarbnik dodał, że są to zagrożenia potencjalne, a w roku budżetowym 2016 bezpośrednich zagrożeń być nie powinno.
Wskazał, że ze względu na ustawiczny wzrost nadwyżki operacyjnej zdolność kredytowa miasta w celu sfinansowania wkładu własnego do inwestycji unijnych wynosi już 600 mln złotych.
Piotr Tomaszewski przypomniał, że w ubiegłym roku wśród największych inwestycji zrealizowanych w Bydgoszczy były te, zrealizowane przez miejskie spółki. Wymienił m.in. budowę linii tramwajowej do Fordonu wraz z zakupem nowego taboru, spalarnię (przy wymienieniu tej nazwy od razu się poprawił – chodziło o ekoelektrociepłownię), zakup autobusów przez Miejskie Zakłady Komunikacyjne, sieć ciepłowniczą wykonaną przez KPEC, Bydgoskie Centrum Targowo-Wystawiennicze w LPKiW.
Skarbnik podkreślił również, że Bydgoszcz poprawiła swój wynik na tle miast Unii Metropolii Polskich w rankingu przyrostu PIT i CIT na jednego mieszkańca.
- To że jest rzeczywiście trochę lepiej, a zawsze mówię, że cechą budżetu Bydgoszczy jest jedna podstawowa rzecz, że my musimy pogodzić wymóg wzrostu rozwoju i poprawy wyniku z tym, że Bydgoszcz musi zaspokajać potrzeby mieszkańca i trzeba zrozumieć to, że nie można kierować się tylko i wyłącznie finansami, ale trzeba znaleźć środek pomiędzy zaspokajaniem potrzeb mieszkańców a możliwością przyszłego inwestowania – tłumaczył skarbnik Bydgoszczy dylematy i wybory, które towarzyszą władzom miasta przy podejmowaniu decyzji.