Trwałe następstwa wprowadzenia programu Rodzina 500 + poznamy dopiero po latach. Obecnie można opisać jedynie doraźne efekty. A jest ich niemało. Nastąpiło ożywienie handlu. Właściciel ?Biedronki? (jak wielu innych pracodawców) podniósł pensję dla pracowniczek, żeby je utrzymać. Niektóre dzieci po raz pierwszy w życiu wyjechały z rodzicami na wczasy. Zdarza się, że matki zdobywają się na odwagę i uciekają z dziećmi z domów, gdzie panowała przemoc, bo są teraz w stanie utrzymać rodzinę bez pieniędzy męża. W sklepach w podbydgoskich wsiach skończyła się sprzedaż ?na kreskę?. Coraz więcej widzi się na ulicy kobiet w ciąży. Wiele matek zrezygnowało z pracy zawodowej.

Przeciwnicy programu twierdzą, że doprowadzi on do drastycznego wzrostu zadłużenia Polski. Optymiści zakładają natomiast duży wzrost wpływów z podatku VAT z racji zwiększonej sprzedaży.

Jedno nie ulega kwestii, program 500+ to olbrzymi zastrzyk gotówki dla rodzin. Do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego zaczną dopiero spływać sprawozdania z minionego miesiąca. Znamy za to dane z pięciomiesięcznego okresu obowiązywania tego programu, czyli od kwietnia do końca sierpnia br. W Bydgoszczy do portfeli lub na konta rodzin z dziećmi wpłynęło w tym czasie ponad 59 mln zł. W ramach programu 500+ wypłacono w Szubinie i Koronowie prawie 7 mln zł.

W całym kraju do końca sierpnia wydano z państwowej kasy na ten cel ponad 7 mld zł, a w naszym regionie ponad 523 mln zł.