Mistrzostwa świata są najważniejszą kwalifikacją olimpijską. W jedynkach aż osiem najlepszych osad zapewni sobie prawo startu w londyńskich igrzyskach.
Pierwszy dzień regat nie był zbyt pomyślny dla zawodników z bydgoskich klubów.
Z rywalizacji w K1 na 1000 metrów odpadł Piotr Mazur. Zawodnik Zawiszy w kwalifikacjach zajął siódme miejsce i odpadł z rywalizacji.
W dwójce na tym samym dystansie Mariusz Kujawski (Zawisza Bydgoszcz) i Rafał Rosolski (Admira Gorzów) dotarli do półfinału, ale w nim tylko na początku dotrzymywali kroku czołówce. Ostatecznie zajęli siódmą lokatę i wystąpią tylko w finale C.
Do półfinału awansowały nasze kajakarki. Czwórka: Magdalena Krukowska (UKS Kopernik Bydgoszcz), Ewelina Wojnarowska (Warta Poznań), Marta Walczykiewicz (KTW Kalisz) i Małgorzata Wardowicz (Posnania) finiszowała na drugim miejscu w swojej serii.
Tam jednak nasze reprezentantki musiały uznać wyższość rywalek i zajęły 5. miejsce, które uprawnia je do startu w finale B.
Polskie kajakarki nie straciły szansy na zakwalifikowanie się do igrzysk. W czwórkach zarówno męskich, jak i żeńskich, prawo startu w Londynie uzyska 10 najlepszych osad, a więc także zwycięzca finału B. Dla czwórek mistrzostwa świata w Szeged są też jedyną okazją na kwalifikację olimpijską. Natomiast jedynki i dwójki będą mogły rywalizować o igrzyska podczas europejskich regat w maju przyszłego roku, które prawdopodobnie rozegrane zostaną w Poznaniu.
Awans do finału wywalczyli za to Piotr Kuleta (Zawisza Bydgoszcz), Michał Kudła (Posnania), Jakub Sitkowski (Spójnia Warszawa), Vincent Słomiński (Piast Człuchów). W rywalizacji mężczyzn C4 na 1000 m (konkurencja nieolimpijska) nasi kanadyjkarze uzyskali trzeci wynik w swojej grupie i od razu uzyskali awans do finału.
W piątek rano odbędą się kolejne wyścigi eliminacyjne na 500 i 1000 m, a po południu zaplanowano pierwsze finały. Mistrzostwa potrwają do niedzieli.