Politycy SLD wręczyli dziennikarzom stanowisko zarządu miejskiego tej partii, z którego wynika, że ich sprzeciw i dezaprobatę budzi działanie MON zmierzające do likwidacji Prokuratury Garnizonowej. Zdaniem SLD jest to kolejne działanie przedstawicieli rządu Donalda Tuska, niekorzystne dla Bydgoszczy i przypomnieli, że w wyniku działań tego rządu Bydgoszcz już utraciła Pomorski Okręg Wojskowy oraz Sąd Garnizonowy.

Tomasz Puławski i Ireneusz Nitkiewicz apelowali do parlamentarzystów PO z naszego regionu o to, żeby nie byli bierni wobec tak niekorzystnych dla naszego miasta planów rządu. Zwracali uwagę na to, że szczególnie Radosław Sikorski, jako były minister obrony narodowej, powinien być aktywny i skuteczny w sprawie zachowania w Bydgoszczy Prokuratury Garnizonowej. Młodzi politycy SLD przewidują, że w przyszłości likwidacji może ulec następna instytucja związana z wojskiem, a mianowicie ? Wojskowa Agencja Mieszkaniowa.

W stanowisku przekazanym dziennikarzom bydgoscy działacze SLD stwierdzają: Apelujemy do polityków koalicji rządzącej o większą dbałość o interesy miasta oraz czujność wobec wszelkich planów zmian. Tomasz Puławski wyraził zdziwienie, że tak wpływowi politycy jak Paweł Olszewski i Radosław Sikorski nie potrafią bronić bydgoskich instytucji. – Panu Sikorskiemu dobrze wychodzi spacer z panią Ashton, ale to nie daje miejsc pracy – żartował Puławski i nie omieszkał również przypomnieć, że w czasach kiedy SLD było przy władzy, miedzy innymi dzięki staraniom dzisiejszego europosła Janusza Zemke, zasoby instytucji wojskowych w naszym mieście zostały zachowane.

Zapytaliśmy młodzież SLD, ile Bydgoszcz straci etatów w przypadku likwidacji Prokuratury Garnizonowej.
- Nie wiemy dokładnie ? powiedział Tomasz Puławski. – To jest bodajże jedenaście osób. Chodzi jednak o to, że w Bydgoszczy likwiduje się Zachem, nie buduje S-5, likwiduje kolejne instytucje wojskowe. Za chwilę nie będziemy mieli prezydenta, ale burmistrza.