W związku z przyjazdem do Bydgoszczy ministra Sławomira Nowaka i planowaną w biurze posłanki Teresy Piotrowskiej konferencją prasową na happening na pl. Wolności przed biurem posłanki Platformy Obywatelskiej pod nazwą “Będziesz dla Bydgoszczan na 5, jeśli załatwisz całą S5” zaprosili dzisiaj działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
- Od wielu lat jesteśmy mamieni obietnicami, że S5 jest w planach, że powstanie, że są pieniądze, że lada dzień będzie wbita pierwsza łopata, tymczasem S5 nadal nie ma – powiedział dziennikarzom Tomasz Puławski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej SLD. – Przygotowaliśmy sympatyczny transparent: Będziesz dla Bydgoszczan na piątkę, jeśli załatwisz całą S5. Liczymy, że nasz głos będzie słyszalny i chcemy wręczyć panu ministrowi pismo z podpisami poparcia, które zebraliśmy dla S5 – dodał.
Kategoryczny w żądaniach budowy S5 był był Ireneusz Nitkiewicz, członek RM SLD w Bydgoszczy. – Prezydent RP odpowiedział na nasz list i poparł S5. Od premiera nie ma odpowiedzi. Martwi nas brak aktywności ministra Sikorskiego. Gdyby minister chciał, ta droga by powstała. Ale woli pokazywać się z szampanem, kiedy olimpijczycy przyjeżdżają niż jakieś wymierne działania podjąć – stwierdził. Zapowiedział, że jak petycje z podpisami nie pomogą, żądania budowy S5 mogą przybrać bardziej drastyczne formy, z blokowaniem dróg włącznie. – Teraz są środki unijne na drogi. Teraz albo nigdy dla S5 – dodał.
Pikietujący doczekali się przyjazdu ministra Sławomira Nowaka na konferencję prasową.
- Macie coś dla mnie? – spytał minister Nowak.
- Mamy 15 tys. podpisów poparcia dla S5 – usłyszał.
- Mało – orzekł minister.
- To dopiero początek w naszych staraniach – odrzekli pikietujący.
- My się również staramy o S5 – zadeklarował minister Sławomir Nowak.