Normy stężenia pyłów w powietrzu zostały przekroczone w Warszawie o 1000 proc. Władze miast ostrzegają, że osoby starsze i dzieci powinni unikać wychodzenia z domu. Przez smog w Warszawie oraz Krakowie wprowadzono darmową komunikację miejską.
A jak sytuacja przedstawia się w Bydgoszczy?
“Nie ma powodów do niepokoju ? stan powietrza w Bydgoszczy jest znacznie poniżej poziomu alarmowego. Co istotne, poziom zanieczyszczenia na bieżąco monitorują odpowiedzialne za to służby” – w uspokajającym tonie poinformowały służby prezydenta na stronie miasta. “W miniony weekend (7-8 stycznia) pomiary średniodobowe pyłu PM10* na stacjach pomiarowych w Bydgoszczy prowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, wykazały nieznaczne przekroczenia normy. Norma dla wszystkich miast w Polsce jest taka sama i wynosi 50 [?g/m?]. Jednocześnie ustalony przepisami poziom informowania to 200 [?g/m?], a poziom alarmowy osiągany jest po przekroczeniu 300 [?g/m?]” – wyjaśniają władze miasta.
Tymczasem od rana, zaniepokojeni zanieczyszczeniem powietrza Czytelnicy, pytali nas, dlaczego nie działa tablica przy rondzie Jagiellonów, która informowała o występujących zagrożeniach, w tym o stopniu zanieczyszczenia powietrza.
“Dlaczego nie są udostępniane dane ze stacji w Bydgoszczy przy ul. Berlinga 13? Dlaczego nie są udostępniane dane PM2.5 ze stacji Warszawska 10? Były dostępne mniej więcej do czerwca 2016 r. Jakieś uszkodzenie czy zawyżały, już i tak dramatyczne, statystyki i je wyłączono?” – zapytał nas Czytelnik w dość alarmistycznym e-mailu do redakcji.
Alina Lipińska z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska tonowała alarmistyczne sygnały, tłumacząc, że poziom informowania społeczeństwa o zagrożeniach nie został przekroczony. – Wczoraj, co prawda dopuszczalny normą poziom 50 [?g/m?] został przekroczony przy placu Poznańskim 82,8 [?g/m?] i przy ul. Warszawskiej 93,4 [?g/m?], ale poziom informowania wynosi 200 [?g/m?]. Potwierdziła, że skumulowanie się zanieczyszczenia powietrza spowodowane jest niską temperaturą i brakiem wiatru.
Na pytania, które przesłał nam Czytelnik odpowiedział Jacek Goszczyński, naczelnik Wydziału Monitoringu Środowiska WIOŚ, który potwierdził podane wyżej informacje. Wyjaśnił, że “w okresie pomiędzy 6.01.2017 r. a 8.01.2017 r. na stacjach zlokalizowanych w Bydgoszczy, przy ul. Warszawskiej oraz przy Placu Poznańskim, nie zostały zarejestrowane przekroczenia wartości stężeń poziomu alarmowego i poziomu informowania społeczeństwa dla PM10, wynoszące odpowiednio dla okresu doby 300 ?g/m3 i 200 ?g/m3. W tym okresie zarejestrowano natomiast podwyższone stężenia wartości dobowych PM10 powyżej 50 ?g/m3 a najwyższą wartość zanotowano dla ul. Warszawskiej w dniu 08.01.2017 r. wynoszącą 93,4 ?g/m3.”
Jacek Goszczyński wytłumaczył również, dlaczego nie są udostępniane dane PM2.5 ze stacji Warszawska 10. “Pyłomierz PM 2,5 na stacji Bydgoszcz Warszawska uległ awarii 27.09.2016 r. Usunięcie awarii i ponowne uruchomienie przyrządu nastąpi w I kwartale 2017 r. Informuję jednocześnie, że pomiary stężeń pyłu PM2,5 w podanej lokalizacji nie odbiegały od wartości przeciętnych z terenu województwa kujawsko-pomorskiego” – poinformował Goszczyński i dodał, że “wyniki pomiarów manualnych pyłu PM2,5 ze stacji Berlinga w Bydgoszczy są udostępniane na stronie internetowej WIOŚ w Bydgoszczy, w zakładce monitoring powietrza”.
Oprócz danych o stanie środowiska publikowanych na stronie bydgoskiego WIOŚ można też śledzić mapę wizualną jakości powietrza w czasie rzeczywistym według Wartości Indeksu Jakości Powietrza (AQI). Według publikowanego dzisiaj raportu z godz. 11 powietrze w Bydgoszczy na stacji Plac Poznański określane było jako “niezdrowe”, w którym “każdy może zacząć doświadczać negatywnych skutków zdrowotnych, a u osób wrażliwych mogą wystąpić poważniejsze skutki zdrowotne”.