Obchody rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych mają dla związkowców Solidarności i wymiar symboliczny, i romantyczny. Ciągle pozostają niespełnioną ideą, która co prawda porwała 32 lata temu miliony, ale w wymiarze politycznym została 13 grudnia 1981 r. znokautowana i nie podniosła się. Spontaniczny republikanizm karnawału “Solidarności” z lat 80/81 nie odrodził się powtórnie po przełomie 1989 r.
W 32. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych do kościoła jezuitów przy pl. Kościeleckich na Mszę św. przybyli uczestnicy tamtych wypadków, związkowcy bydgoskiego regionu i oficjele. Reprezentacja tych ostatnich była dość skromna: jeden parlamentarzysta – senator Andrzej Kobiak z PO, wojewoda kujawsko-pomorski Ewa Mes, prezydenta Bydgoszczy reprezentował zastępca Sebastian Chmara, a marszałka województwa sekretarz województwa Marek Smoczyk. Natomiast najważniejszym gościem bydgoskich obchodów był legendarny przywódca Solidarności Walczącej Kornel Morawiecki.
Homilia o. Mieczysława Łusiaka osadzona była na słowach bł. Jana Pawła II wypowiedzianych podczas pamiętnego kazania papieża 12 czerwca 1987 r., na Zaspie w Gdańsku, w której zawarta została papieska teologia solidarności z wezwaniem “jeden drugiego brzemiona noście”, czy “Solidarność ? to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni przeciw drugim. I nigdy ?brzemię? dźwigane przez człowieka samotnie”. – Solidarność to nie Lech Wałęsa, czy Bogdan Borusewicz, nie mówiąc już o Donaldzie Tusku, czy Bronisławie Komorowskim – powiedział o. Łusiak. – Jak trudny jest dialog z obecną władzą, jak wielki jest opór ze strony rządzących, w stosunku do tego, co mówi naród, co mówią miliony Polaków to wiemy. Czyje brzemiona niesie Lech Wałęsa, który radził pałować związkowców – pytał. Homilię zakończył, odwołując się do słów bł. Jerzego Popiełuszki, patrona związku, że Solidarność bardziej niż o chleb powszedni wołała o sprawiedliwość. I w tym należy być mężnym. A “oznaką chrześcijańskiego męstwa jest walka o prawdę. Cnota męstwa jest przezwyciężeniem ludzkiej słabości, zwłaszcza lęku i strachu. Bo bać się w życiu trzeba tylko zdrady Chrystusa za parę srebrników jałowego spokoju.”
Innym znakiem współczesnych czasów stało się odczytanie na zakończenie mszy wspólnego listu polskiego Kościoła i rosyjskiej Cerkwi do wiernych podpisanego przez przewodniczącego Episkopatu Polski abp. Józefa Michalika i patriarchę Moskwy Cyryla I.
Po mszy w podziemiach kościoła miała miejsce okolicznościowa uroczystość uhonorowania osób zasłużonych dla “Solidarności”. Medalem “Solidarności” Zasłużony dla Regionu Bydgoskiego odznaczeni zostali: Lidia Antosz (pośmiertnie), Henryk Czapliński, Zdzisław Gackowski, Piotr Gliniecki, Aleksander Grzybek, Stanisław Lubiszewski, Karol Mergler, Grzegorz Musiał, Zdzisław Pająk, Jerzy Puciata, Piotr Szydłowski, Stanisława Tyburska, Janusz Weltrowski i Witalis Wilczyński (pośmiertnie). Natomiast marszałek województwa Piotr Całbecki Medalami Unitas Durat Palatinatus Ciuaviano-Pomeraniensis odznaczył Andrzeja Musielaka, Andrzeja Orzechowskiego i Witalisa Wilczyńskiego (pośmiertnie), a także gościa uroczystości Kornela Morawieckiego.
Kornel Morawiecki zapytany przez nas, czy ludzie Solidarności mogą świętować zwycięstwo 32 lata po podpisaniu Porozumień Gdańskich odpowiedział, że tak. Na pytanie czego brakuje Polsce, odpowiedział: – Solidarności. I sprawiedliwości!
Rocznicowe obchody zostały zorganizowane wspólnie przez marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego, przewodniczącego Zarządu Regionu Bydgoskiego NSZZ “Solidarność” Leszka Walczaka i przewodniczącego Zarządu Regionu Toruńsko-Włocławskiego NSZZ “Solidarność” Jacka Żurawskiego.
Więcej zdjęć z uroczystości można zobaczyć: TUTAJ