11 lutego 2016 roku Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza wezwało Zarząd Cywilno-Wojskowego Związku Sportowego “Zawisza” do niezwłocznego udostępnienia boiska treningowego hali sportowej, szatni oraz boiska piłkarskiego niezbędnych do prowadzenia szkolenia piłkarskiego i rozgrywania meczów ligowych przez drużyny młodzików stowarzyszenia.

- Od pół roku nasze wezwania pisemne pozostają bez odpowiedzi. Jedynie komisja rewizyjna CWZS odpowiedziała nam raz, że sprawa jest w toku – poinformował na wspólnej konferencji prasowej posła Łukasza Schreibera i radnego Tomasza Regi oraz członków Zarządu SP Zawisza, Krzysztof Bess, prezes SP Zawisza. Bess przypomniał, że postanowieniem Sądu Okręgowego z 25 września 2015 roku wstrzymana została wykonalność uchwały walnego zgromadzenia CWZS Zawisza w przedmiocie usunięcia SP Zawisza ze struktur CWZS “Zawisza”. – Dalsza odmowa udostępnienia naszemu stowarzyszeniu obiektów niezbędnych do prowadzenia szkolenia lub zignorowanie naszego wezwania wiązać się będzie z naszym roszczeniem do CWZS “Zawisza” o zwrot środków pieniężnych przeznaczonych przez stowarzyszenie na wynajem obiektów niezbędnych do prowadzenia szkolenia. Oczekujemy na odpowiedź w terminie siedmiu dni – oznajmił Bess.

- Polityka bardzo negatywnie wpływa na rozwijanie talentów sportowych dzieci. Dzieci, które nie zasłużyły na takie traktowanie. Nie zasłużyły, by uniemożliwiać im treningi – argumentował Adam Bułat, wiceprezes SP Zawisza, dodając, że starania stowarzyszenia, by zapewnić młodym piłkarskim talentom (drużyna rocznika 2014 SP Zawisza zajęła 3. miejsce na nieoficjalnych mistrzostwach Polski) odpowiednich warunków do treningu. – Korzystaliśmy z obiektów parafii Ducha Świętego, korzystamy z orlików, mecze rozgrywamy w Sicienku dzięki uprzejmości wójta – tłumaczył Bułat i dziwił się, że władze CWZS nie respektują orzeczenia sądu powszechnego. – Wskutek zażalenia złożonego przez CWZS Zawisza sprawa rozpatrywana jest przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku, ale zażalenie to nie wstrzymuje wykonalności postanowienia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy – dodał.

Dzięki interwencji posła Łukasza Schreibera sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Dziecka. W jego ocenie Stowarzyszeniu Piłkarskiemu Zawisza przysługuje aktualnie pełne prawo wykorzystywania obiektów sportowych CWZS. Wobec nieuprawnionego sprzeciwu CWZS, w wyniku którego młodzi zawodnicy drużyn SP Zawisza zostali pozbawieni możliwości korzystania z publicznych obiektów sportowych, Rzecznik Praw Dziecka wystosował do Zarządu CWZS Zawisza pismo, w którym prosi o przedstawienie wyjaśnień w tej sprawie i zajęcie stanowiska w przedmiocie umożliwienia dzieciom ze stowarzyszenia dostępu do obiektów sportowych zarządzanych przez CWZS.

- Dla mnie świństwem i draństwem jest to, że próbuje się rozgrywać sprawy, być może jakiegoś konfliktu, który faktycznie jest, poprzez uderzenie właśnie w te dzieci. Oczekuję od CWZS, oczekuję od prezydenta Bydgoszczy, żeby sprawę w trybie natychmiastowym rozwiązać – zaapelował Łukasz Schreiber.
- W moim przekonaniu od początku do końca partnerem w tej sprawie jest pan Bruski. Nie jest stroną w tym konflikcie? Panie prezydencie, czas przestać się chować za plecami działaczy CWZS. Obiekty są miejskie, utrzymywane przez mieszkańców Bydgoszczy. Zgodnie ze Statutem CWZS ma pan duże możliwości ingerowania w to, kto będzie trenował, a kto nie, na obiektach Zawiszy – dodał radny Tomasz Rega.

Rzecznik prasowy CWZS “Zawisza” Paweł Kowalski powiedział nam, że wniosek Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza zostanie przeanalizowany i zostanie udzielona odpowiedź. – Czekamy na rozpoznanie naszego zażalenia przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku na postanowienie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 25 września 2015 roku – oświadczył Kowalski, dając do zrozumienia, że do tego czasu nie należy liczyć się z pozytywną dla SP Zawisza odpowiedzią na wezwanie do udostępnienia obiektów Zawiszy dla dziecięcych drużyn Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza.