Mieszkańcy Bartodziei od kilku miesięcy alarmują, że przy wejściu na plac zabaw jest studzienka z uszkodzoną płytą. Spółdzielnia nie reaguje.

W kwietniu do Spółdzielni Mieszkaniowej „Zjednoczeni” został wysłany mail.  Jeden z mieszkańców Bartodziei opisał, jakie ślady pozostawiła po sobie wymiana ziemi pod trawnikiem w pobliżu budynków Swarzewska  40, Kijowska 1 oraz  Fordońska 77. 

„Do wykonanych prac można by mieć wiele zastrzeżeń. Ale nie chodzi tu o to, że po wykonanych pracach chodnik był brudny od ziemi do czasu, kiedy deszcze zmyły zabrudzenia, nie chodzi o to, że ławka leży przewrócona od 2-3 tygodni, nie chodzi również o to,  że chodnik został uszkodzony wraz z krawężnikiem.  To są rzeczy można powiedzieć nieistotne w porównaniu z tym, że w pobliżu wejścia na plac zabaw, między budynkami Kijowska 1 oraz Swarzewska  40 została naruszona, podczas prac lub wcześniej konstrukcja płyty przykrywającej  studzienkę. Miejsce to jest zagrożeniem dla zdrowia i życia, w szczególności dla bawiących się w pobliżu dzieci” – alarmował  zaniepokojony bydgoszczanin. Do maila dołączył zdjęcia i prośbę o reakcję.

Na ten mail odzewu żadnego nie było. Spółdzielnia zbagatelizowała też telefony innych mieszkańców osiedla w tej sprawie. Wobec braku reakcji postanowili więc nas poprosić o zajęcie się tą sprawą i przekazali zdjęcia, które potwierdzają prawdziwość przekazanych  nam informacji. Ponieważ bawią się na tym terenie dzieci, uznaliśmy, że interwencja jest konieczna. Niestety, spółdzielnia traktuje media tak samo jak mieszkańców.  Od tygodnia czekamy na odpowiedź na dwa pytania: „Czy za ten teren łącznie z infrastrukturą  odpowiada spółdzielnia?  Czy mamy zwrócić się w tej sprawie do MWiK-u?”

- Podejrzewam, że musi się wydarzyć jakaś tragedia, żeby ktoś zareagował - stwierdził mieszkaniec Bartodziei, który w kwietniu skierował w tej sprawie mail do  Spółdzielni Mieszkaniowej „Zjednoczeni”.