Nie jest dalej jasne jak od nowego roku lekarze będą wypisywać pacjentom recepty. Minister zdrowia ogłosił sukces, w środowisku medycznym nadal wrze, Naczelna Rada Lekarska zawiesza protest związany z receptami, a związek zawodowy lekarzy bojkotuje kompromis.
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zaszokował lekarzy i przestraszył pacjentów. Według pierwotnej wersji rozporządzenia do ustawy refundacyjnej lekarze już od 1 stycznia 2012 roku, mieli odpowiadać (także finansowo) za wypisanie recepty refundowanej pacjentowi do korzystania z takiej recepty nieupoważnionemu. Po negocjacjach z lekarzami minister zapowiedział ponowne przeanalizowanie przepisów i wprowadzenie zmian oraz uściśleń.
W odpowiedzi na próby obciążenia lekarzy odpowiedzialnością za wypisanie recepty refundowanej osobie nieuprawnionej, lekarze odpowiedzieli zapowiedzią, że będą wypisywali wyłącznie recepty pełnopłatne, a dochodzenie swoich uprawnień pozostawią samym pacjentom. Nietrudno sobie wyobrazić chaos, który zapanowałby w systemie służby zdrowia, gdyby tysiące pacjentów podążyło do Narodowego Funduszu Zdrowia celem udowodnienia, że posiadają uprawnienia do refundacji leków.
Naczelna Rada Lekarska oraz Ministerstwo Zdrowia zapowiadają teraz, że do 25 lutego trwać będzie okres przejściowy, czyli praktycznie będą obowiązywały dotychczasowe zasady wypisywania recept. W okresie przejściowym doprecyzowane zostaną przepisy dotyczące wypisywania recept osobom uprawionym.
- Na razie o sprawie wiemy tylko z mediów ? mówi Barbara Nawrocka, rzecznik prasowy NFZ z Bydgoszczy. – Dotychczas pacjenci przyjmowani do szpitali oraz w swoich przychodniach byli zobowiązani do przedstawienia stosownego dokumentu o ubezpieczeniu. I to się nie zmienia. Najprawdopodobniej w przyszłości będzie tak, że lekarz będzie zobowiązany do wzięcia oświadczenia od osoby, która z różnych względów nie będzie się mogła okazać podczas wizyty u lekarza stosownym dokumentem ubezpieczeniowym.
- Czy dysponujecie już państwo jakimś gotowym formularzem takiego oświadczenia? – zapytaliśmy.
- Nie. Nie mamy jeszcze takiego formularza. Będzie on zapewne prosty. I jest jeszcze trochę czasu na jego sformułowanie – uzupełnia swoją informację Barbara Nawrocka.
Spór miedzy lekarzami a ministerstwem nie jest jeszcze rozstrzygnięty, bowiem z uzgodnieniami między ministerstwem a Naczelną Radą Lekarską nie zgadzają się lekarze zrzeszeni w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Lekarzy, którzy domagają się od ministra całkowitego wycofania się z rozporządzenia, dotyczącego wypisywania recept refundowanych. W uchwale w sprawie wypisywania recept zarząd krajowy związku lekarzy stwierdza: – ZK OZZL nadal rekomenduje lekarzom aby ? przy wypisywaniu recept na leki refundowane – nie odnosili się oni w ogóle do kwestii refundacji, a zamiast tego, aby przybijali pieczątki o treści: ?Refundacja leku do decyzji NFZ?. A przewodnicy lekarskiego związku Krzysztof Bukiel sprawę skomentował dosadnie: To żadne porozumienie. Minister obiecał nam, że nadał będzie zakładał nam kajdanki na ręce, ale będą one teraz bardziej naoliwione.
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada skierowanie ustawy o refundacji leków do Trybunału Konstytucyjnego.
- Jest taka propozycja – mówi poseł Tomasz Latos z PiS. – Nie znam jednak żadnych szczegółów. Najprawdopodobniej podstawą wystąpienia do Trybunału jest nierówność dostępu do usług medycznych.