“Opłaty za śmieci nie muszą być wyższe! Nie musi być drożej!” – zaapelowali 26 marca br. do prezydenta Bydgoszczy protestujący przeciwko zmianom, które nastąpią w gospodarce odpadami komunalnymi w Bydgoszczy od 1 lipca. Złożyli w ratuszu apel do Rafała Bruskiego, w którym zażądali od prezydenta pilnego przedstawienia zmiany uchwały Rady Miasta w sprawie ustalenia stawek opłaty śmieciowej. Stwierdzili, że zmiany organizacyjne w sposobie wywozu śmieci nie mogą wpływać na poziom cen. Na zwołanej konferencji prasowej zagrozili nawet, że w przypadku braku reakcji prezydenta sami przygotują stosowną uchwałę. Pod apelem podpisał się w imieniu Stowarzyszenia My Bydgoszczanie Mariusz Krupa, a apel poparło 11 innych stowarzyszeń, 17 przewodniczących rad osiedli i NSZZ “Solidarność” Regionu Bydgoskiego.

Na odpowiedź włodarza Bydgoszczy protestujący nie musieli długo czekać. 3 kwietnia prezydent Rafał Bruski udzielił odpowiedzi, w której apel określił jako zawierający “wyłącznie populistyczne hasła”, bez żadnych merytorycznych uwag, czy konstruktywnych propozycji. Prezydent “zdemaskował” przy tym Mariusza Krupę, ponieważ jego odpowiedź została wysłana na adres Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu, gdzie Mariusz Krupa jest dyrektorem. Rafał Bruski stwierdził, że to ustawa sejmowa nałożyła na samorządy gminne obowiązek zorganizowania odbioru, wywozu i utylizacji odpadów, a samorządy mogą obciążyć mieszkańców wyłącznie poniesionymi kosztami, wynikającymi z funkcjonowania systemu i zapewnił, że “żaden mieszkaniec Bydgoszczy nie zostanie obciążony jakimkolwiek dodatkowym wydatkiem, którego poniesienie nie będzie zgodne z przepisami ustawy”. Prezydent Bydgoszczy wytknął Mariuszowi Krupie, że ten w “życiu pozasłużbowym nie stosuje zasady, do której przestrzegania jest zobligowany w związku z pełnioną funkcją publiczną. Art. 8 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego zakłada działanie funkcjonariuszy publicznych w sposób budzący zaufanie do organów władzy publicznej”. Jednocześnie zaznaczył, że jest otwarty na dyskusję i argumenty, mogące poprawić organizowany przez samorząd Bydgoszczy system gospodarowania odpadami i zachęcił do aktywnego włączenia się w szeroko organizowane konsultacje społeczne.

Mariusz Krupa Rafałowi Bruskiemu odpowiedział następnego dnia. Wytknął prezydentowi, że ten “mimo doświadczeń wieloletniego pracownika Urzędu Kontroli Skarbowej, gdzie jak sądziłem nauczono Pana niezbędnej dokładności, wysłał Pan swoje pismo na zły adres. To mniej więcej tak, gdybym ja wysłał apel kierowany do Prezydenta Bydgoszczy do kierownika powiatowej Platformy Obywatelskiej”. Stwierdził, że w swojej odpowiedzi na apel protestujących prezydent Bruski nie podał żadnych powodów, dla których mieszkańcy mają płacić za śmieci dużo więcej, a wskazana ustawa nie zakłada podwyżek. Powtórnie poprosił o merytoryczną odpowiedź, dlaczego prezydent chce “by mieszkańcy Bydgoszczy płacili za śmieci dużo więcej niż do tej pory”.

W imieniu protestujących “oczekujemy wycofania się przez Pana z podwyżek i przedstawienia na najbliższej sesji Rady Miasta projektu uchwały, która zagwarantuje mieszkańcom Bydgoszczy utrzymanie opłat za śmieci na dotychczasowym poziomie” – zakończył Mariusz Krupa.