Zamiar przeniesienia Zespołu Szkół nr 1, w skład którego wchodzą m.in. zasadnicza szkoła zawodowa i technikum fryzjerskie z ulicy Nakielskiej na Aleksandra Fredry został przegłosowany na sesji Rady Miasta Bydgoszczy 24 lutego br.
Jednak tę decyzję bydgoskiej rady kurator oświaty zaopiniował negatywnie, a opinia ta wydana w formie postanowienia jest dla prezydenta wiążąca. W gmachu przy Nakielskiej 11 Urząd Miasta planuje ulokowanie Centrum Świadczeń Rodzinnych, w którym pracować będą urzędnicy realizujący program ?Rodzina 500+?.

Dzisiaj radni Prawa i Sprawiedliwości i Bogdan Dzakanowski podczas konferencji prasowej przed wejściem do Zespołu Szkół nr 1 przy ul. Nakielskiej 11 odnieśli się do zażalenia prezydenta Bydgoszczy do ministra edukacji na opinię kuratora.

- Wczoraj pan prezydent złożył zażalenie do ministra edukacji na negatywną opinię kuratora oświaty. Jaka będzie odpowiedź nie wiadomo – poinformowała Grażyna Szabelska. Radni, którzy zamiarom ratusza byli przeciwni oświadczyli, że dalej będą przeciwdziałać zamiarom prezydenta.
- Wystosujemy list intencyjny do pani minister i mamy nadzieję, że stanowisko kuratora będzie podtrzymane. Dziwię się, że prezydent upiera się przy tej błędnej decyzji, gdy opinia nauczycieli i uczniów była odmienna. Szkolnictwo zawodowe wymaga wsparcia i rozwoju a nie degradacji – dodała Szabelska.

Krystian Frelichowski wyraził ubolewanie, że upór prezydenta tłumi obywatelską postawę młodzieży. – Na sesji młodzież chciała przedstawić ten problem. Widziałem stres jednej uczennicy, która przygotowywała się do wystąpienia, a przewodniczący rady nie dopuścił do niego. Z jednej strony uczymy młodzież, żeby była aktywna, żeby młodzi byli świadomymi obywatelami, a gdy to robią, zamykamy im usta. Ja sam na komisji byłem za połączeniem szkół, ale jak poznałem opinię uczniów, zmieniłem zdanie – mówił Frelichowski.

Na uwagę, że szkoły, które miały zostać połączone mają cztery razy mniej uczniów niż dziesięć lat temu Grażyna Szabelska odpowiedziała, że trzeba szukać innych rozwiązań. – Nie ma zgody na to, by wykorzeniać szkołę zawodową, która ma siedem nowoczesnych pracowni i przez ostatnie pięć lat była modernizowana. Do tej szkoły można by dołączyć inną i wtedy nie będzie to generowało tak dużych kosztów – stwierdziła, a radny Frelichowski dodał, że w budynku przy ul. Fredry nie ma możliwości odtworzenia siedmiu pracowni.