?Prezydent Bruski zapowiadał, że przyspieszy rozwój Bydgoszczy. Tymczasem zbankrutowały tysiące firm, a rząd PO wycofał się z budowy drogi ekspresowej S5. Tylko koledzy prezydenta Bruskiego świetnie się bawią. Człowiek, który doprowadził do upadku Zachemu, został przez niego nagrodzony. Młodzi ludzie nie mogą znaleźć pracy, a firma brata prezydenta otrzymuje milionowy kontrakt. Rafał Bruski doprowadził do podwyżek cen wody, ścieków, biletów i miejsc parkingowych. Bydgoszczanom żyje się coraz gorzej? – to słowa z przygotowanego przez PiS 30-sekundowego spotu z okazji upłynięcia połowy kadencji prezydenta miasta, który został wyemitowany w TVB w 2012 roku.


/spot Prawa i Sprawiedliwości/

Prezydent Bydgoszczy zakwestionował jeden jego fragment, uznając, że informacja o kontrakcie, który zdobyła firma jego brata, narusza jego dobra osobista. Według niego, zawierała ona sugestię, iż jako prezydent przyczynił się do otrzymania tego kontraktu, tymczasem przetarg dotyczył Inowrocławia. Łukasz Schreiber, szef miejskich struktur PiS, tłumaczył wówczas, że chodziło w spocie o pokazanie kontrastowo różnych sytuacji życiowych i nie ma w nim słów, że prezydent załatwił wygranie przetargu. Również Sąd Okręgowy nie doszukał się w spocie PiS treści naruszających dobra osobiste prezydenta Bydgoszczy. Rafał Bruski odwołał się od tego wyroku, a dzisiaj Sąd Apelacyjny w Gdańsku jemu przyznał rację.

Prawo i Sprawiedliwość musi dać płatne ogłoszenie w TVB, w którym przeprosi prezydenta Rafała Bruskiego za podanie nieprawdziwej informacji, sugerującej, iż ?pomógł w uzyskaniu swojemu bratu milionowego kontraktu?. Ma także wpłacić 5 tys. zł na rzecz bydgoskiego Hospicjum im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz pokryć koszty sądowe (w sumie 2330 zł).