- Jednoczyła nas jedna myśl: wolna i niepodległa Polska. Ciężko było o nią walczyć. Wiemy, jak to wyglądało w 1989 roku. Wszyscy wiedzieliśmy, że mimo paktu z komunistami, szybko uda się komunistów od władzy odsunąć. Niestety nasi przywódcy nie stanęli na wysokości zadania. Dogadali się z komunistami, podzielili się władzą. Stąd jest “Solidarność” podzielona. Polska jako jedyny kraj nie zrobiła rozliczenia z przeszłością – wspominał i oceniał walkę bydgoskiej opozycji prezes Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w PRL ?Przymierze? Jan Raczycki. Odniósł się też do aktualnych wydarzeń, odnoszących się do protestów KOD-u i opozycji sejmowej. – Nawołują do nieposłuszeństwa. Wojsko, policję nawołują do nieposłuszeństwa. Ja się dziwię, jak to jest możliwe? Jest władza, a władza pozwoli na to, żeby ktoś próbował nawoływać do niepokojów? Za komuny już dawno by siedzieli. Tych ludzi trzeba tępić i napiętnować – mówił Raczycki.
Przewodniczący “Przymierza” stwierdził, że zbyt rzadko korzysta się z doświadczenia i wiedzy opozycjonistów z czasów PRL-u, zbyt rzadko mogą oni przekazać świadectwa młodemu pokoleniu. – Uważam, że zagospodarowują nas za mało. Jesteśmy prawdziwymi kartami historii i moglibyśmy się podzielić naszym doświadczeniem, punktem widzenia, przekazem, prawdziwą historią – stwierdził.
Zaproszony na opłatkowe spotkanie Tomasz Latos powiedział, że Prawo i Sprawiedliwość nie zaprzepaści szansy, jaką otrzymało od wyborców. – Łatwo się nie poddamy, jeżeli chodzi o naprawę Polski. Z drogi, którą kroczymy, nie zejdziemy, szansy na zmianę na Polski na lepsze nie zmarnujemy – stwierdził poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz zapewnił, że rządowa administracja wiele czyni w regionie, by odbudować politykę historyczną, by pokazać, kto jest bohaterem, a kto bohaterem być nie powinien.