Wczoraj poinformowaliśmy, że na ręce rektora UMK wpłynęła informacja o negatywnym stanowisku Rady Ministrów do projektu utworzenia Uniwersytetu Medycznego na bazie Collegium Medicum UMK. Wiedzę o tym zaczerpnęliśmy późnym popołudniem ze strony internetowej toruńskiego uniwersytetu.
Od rana z tego powodu rozpętała się w Bydgoszczy burza. W wyniku przeprowadzonego przez redakcję Radia PiK śledztwa okazało się, że nie ma żadnego “negatywnego stanowiska rządu w sprawie bydgoskiego uniwersytetu medycznego”.
Jednak wydźwięk przeprowadzonej i wyemitowanej na stronie internetowej Radia PiK rozmowy red. Macieja Wilkowskiego z rektorem UMK prof. Andrzejem Tretynem wcale nie osłabia przyjętego przez wszystkich przeświadczenia, że rząd negatywnie odnosi się do utworzenia uniwersytetu medycznego w Bydgoszczy. Na wytyk, że UMK opublikowało przyjęte “stanowisko rządu” prof. Tretyn oświadczył: “To źle zostało sformułowane. Ulegnie to sprostowaniu. To jest tylko opinia, która będzie następnie przyjęta przez Radę Ministrów.”
Sprawdziliśmy. Rzeczywiście, z tekstu na stronie UMK zniknęła informacja na początku artykułu o tym, że na ręce rektora UMK wpłynęło stanowisko Rady Ministrów, a słowo: “stanowisko” zostało w tekście zamienione na słowo “opinia”. Natomiast tytuł opublikowanej informacji pozostał niezmieniony: “Rząd negatywnie o podziale”.
Przecież, jeśli rząd zajął “stanowisko”, albo ma “opinię” to i jedno, i drugie określenie, jeśli jest negatywne, dla utworzenia uniwersytetu medycznego w Bydgoszczy nie stanowi jakościowo dużej zmiany. W tej sytuacji postanowiliśmy sprawdzić, czy ta wersja jest teraz prawdziwa, czy też jeszcze nie, zwłaszcza, że mieliśmy kłopot, jak należy rozumieć przekazaną informację rektora UMK o tym, że opinia rządu już jest i jednocześnie że będzie ona przyjęta przez Radę Ministrów.
Po wyłuszczeniu sprawy nasze wątpliwości rozwiał rzecznik UMK dr hab. Marcin Czyżniewski: – To błąd. Chodzi o projekt stanowiska. Nie sprawdzałem tego na stronie. Jeśli tak jest, to błąd zostanie poprawiony.
I tak ustaliliśmy, że nie ma stanowiska rządu, nie ma opinii rządu, ale istnieje jakiś dokument, który najprawdopodobniej powstał w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego i stamtąd wyciekł dwa tygodnie temu. A czy Rada Ministrów go zaakceptuje i potwierdzą się co do tego słowa rektora UMK, przekonamy się niebawem.
- Aktualizacja: po godz. 2o słowo “opinia” w opublikowanym tekście na stronie internetowej UMK, którego tytuł się nie zmienił (“Rząd negatywnie o podziale”) zostało zastąpione słowami: “projekt stanowiska”.
W każdym razie ta zagmatwana sytuacja oburzyła prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego, który do rektora kolejny raz zaadresował ostre słowa:
Jego Magnificencja
Prof. dr hab. Andrzej Tretyn
Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
Szanowny Panie Rektorze,
W związku z publikacją nieprawdziwych informacji na oficjalnej stronie internetowej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika na temat rzekomego stanowiska rządu w sprawie utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy, oczekuję od Pana Rektora publicznego wyjaśnienia celowości wprowadzania w błąd opinii publicznej. Takim działaniem podważa Pan wiarygodność swoją, jak i uniwersytetu, którym Pan kieruje.
Moje oczekiwanie wynika wprost z faktu olbrzymiego zainteresowania przedmiotową sprawą przez mieszkańców Bydgoszczy, którzy w liczbie ok. 160.000 poparli obywatelski projekt utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy.
Bardzo żałuję, że unika Pan otwartej dyskusji na temat projektu, do czego doskonałą okazją była nadzwyczajna sesja Rady Miasta Bydgoszczy. Taką samą rolę może odegrać debata z Pana i moim udziałem, którą zamierza zorganizować samorząd studencki Collegium Medicum UMK. Wierzę, że w końcu wskaże Pan Rektor studentom dogodny termin.
Próba ?załatwienia? sprawy w zamkniętych gabinetach, w szczególności w oparciu o nieprawdziwe informacje, nie odpowiada dzisiejszym standardom demokracji. Mam nadzieję, że Pan Rektor wykaże zdecydowanie większą otwartość na dyskusję o tak ważnej dla Bydgoszczy i bydgoszczan sprawie.
Z poważaniem
Rafał Bruski