Od długiego czasu lokal użytkowy usytuowany w tym samym budynku, w którym działa Światłownia, stoi pusty. – W 15-metrowym lokalu przy ul. Świętej Trójcy 15 do czerwca 2015 roku prowadzona była działalność handlowo-usługowa w zakresie drewna i materiałów budowlanych. Od tego czasu lokal nie znalazł nowego najemcy, pomimo wystawienia go w przetargu, a także wskazania w ramach programu ?Lokal na start? – informuje Magdalena Marszałek, rzecznik ADM.

To się już wkrótce zmieni. W ramach programu ?Lokal na start? działalność gospodarczą w tym miejscu rozpocznie grupa bezrobotnych absolwentów UKW. Wiktor skończył politologię, Mateusz edukację techniczno-informatyczną, a Natalia dziennikarstwo i komunikację społeczną ze specjalnością public relations.

Udało nam się skontaktować z tymi młodymi ludźmi i już wiemy, czym zamierzają się zająć. W dziupli przy Św. Trójcy chcą otworzyć sklep z akcesoriami… na manifestacje. Sprawdzili, że w największych polskich miastach istnieją sklepy z artykułami propagandowymi i przynoszą zysk właścicielom. – Z powodzeniem funkcjonują sklepy z wyposażeniem na wszelakiego typu imprezy. A jakie ?imprezy? są obecnie najpopularniejsze? Mamy zatrzęsienie pikiet, demonstracji, marszy protestacyjnych i manifestacji. Nie ma tygodnia, żeby ktoś czegoś nie manifestował – śmieje się absolwent politologii.

Z jakimi kosztami muszą się liczyć młodzi bydgoszczanie? Największym problemem było znalezienie niedrogiego pomieszczenia na sklep w centrum miasta. Program ?lokal za złotówkę? spadł im jak z nieba. Za 15-metrową dziuplę zapłacą miesięcznie razem z mediami tylko 70 zł.

A ile będzie kosztował remont, który na pewno będzie musiał zostać przeprowadzony przed rozpoczęciem działalności? – Stan lokalu oceniono jako dostateczny. Wyposażony jest on w instalację elektryczną i nie posiada źródła grzania (brak pieca). Na podłodze znajdują się płytki ceramiczne. Odświeżenia czyli przemalowania wymagają ściany, sufit, krata zewnętrzna i drzwi ? ustaliła rzeczniczka ADM.

Lokalizacja wprawiła w euforię Mateusza, który ma się zajmować realizacją zamówień składanych przez telefon i dostarczać ?towar? klientom, czyli osobom udającym się na manifestację. ? Z ul. Św. Trójcy jest wszędzie blisko, na Stary Rynek, pl. Wolności, plac przed urzędem wojewódzkim, pod pomnik Kazimierza Wielkiego, do biur poselskich partii rządzącej, czyli do tych miejsce, gdzie najczęściej odbywają się pikiety i demonstracje – wylicza jednym tchem młody bydgoszczanin.

Mateusz zajmie się też uruchomieniem strony internetowej sklepu, a w tej chwili projektuje odjazdowy neon nad witryną, obok którego, jego zdaniem, nikt nie będzie mógł przejść obojętnie. – Reklama dźwignią handlu – przypomina podstawową zasadę absolwent edukacji techniczno?informatycznej.

Wiktor sprawdza w tej chwili, gdzie można najkorzystniej kupić flagi, trąbki, gwizdki i wuwuzele. Jego mama obiecała, że będzie szyć flagi, chłopcy muszą jej tylko dostarczyć materiał.

Skąd wziąć pieniądze na to wszystko? – Dysponujemy środkami na wsparcie osób, które chciałyby rozpocząć działalność gospodarczą, maksymalna kwota dotacji to 20 tys. zł – informuje Tomasz Zawiszewski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy.

Najbardziej przejęta całą sytuacją jest Natalia. Jej zadaniem będzie układanie haseł na transparenty, zgodnie z oczekiwaniami klientów. ? Próżność ludzka nie zna granic. Zwłaszcza mężczyźni lubią się popisywać. Chcą transparentem z oryginalnym, a zarazem dającym popalić hasłem, zwrócić na siebie uwagę – sądzi młodziutka bydgoszczanka.

A co będzie, jeśli ludzie stracą ochotę do uczestniczenia w pikietach, marszach czy demonstracjach? – Nie grozi! Idą tłuste lata dla naszej branży! W przyszłym roku jedne wybory, za dwa lata następne. Liczba demonstracji będzie rosła z każdym miesiącem – przekonuje Wiktor, już nie za długo kierownik sklepu przy ul. Św. Trójcy 15.