Pracownicy Przewozów Regionalnych domagają się od władz spółki podwyżki w wysokości 280 zł. Władze spółki godzą się na podwyżkę 130 zł. Związkowcy chcą podwyżki od lipca. Władze spółki godzą się na podwyżkę od października.
W minioną środę, 6 lipca, dzień po strajku ostrzegawczym, władze spółki i związkowcy zasiedli do stołu obrad. Konfliktu jednak nie udało się rozwiązać.
Związkowcy tworzący Międzyzakładową Komisję Koordynacyjną wydali oświadczenie w sprawie rozmów z władzami spółki, w którym stwierdzają m.in.: – Taka postawa zarządu spółki wynika ze sposobu w jaki spółka jest traktowana przez swoich właścicieli, którzy od momentu jej przejęcia od skarbu państwa, traktowali ją jak ?zło konieczne? oraz sposób na ?wyciągnięcie? pieniędzy z CIT, ani przez chwilę nie utożsamiając się z samą spółką i jej pracownikami. Przy 16 właścicielach, nie utożsamiających się ze spółką jest ona (zgodnie z przysłowiem ?gdzie kucharek sześć…?) praktycznie pozbawiona właściciela. Stosunek właścicielski marszałków województw do spółki PR najłatwiej zaobserwować, śledząc działania marszałków tworzących konkurencyjne dla Przewozów Regionalnych kolejowe spółki wojewódzkie.
Mediatorem między związkowcami a władzami spółki jest Longin Komołowski, były minister pracy i polityki społecznej. Zapytaliśmy go o to, czy są jeszcze jakieś szanse na porozumienie i zażegnanie groźby strajku generalnego. – Spotkamy się z władzami spółki i związkowcami już po referendum strajkowym, 18 lipca. To będą naprawdę rozmowy ostatniej szansy.
Dopytywaliśmy, czy Longin Komołowski czyni starania o spotkanie władz spółki, związkowców i przedstawicieli właścicieli spółki, czyli szesnastu marszałków województw?
- Czynimy takie starania i mam nadzieję, że do takiego spotkania dojdzie ? twierdzi Longin Komołowski.
Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych bardzo krytycznie wypowiada się o marszałkach będących właścicielami spółki: – Ja odnoszę wrażenie, że marszałkowie brzydzą się związkami zawodowymi. Siedzą w swoich bizantyjskich siedzibach i nic nie robią. Po referendum 18 lipca spotkamy się z Ministrem Infrastruktury, który zadeklarował pomoc w rozwiązaniu konfliktu.
Nie udało się nam zasięgnąć opinii Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Do tematu powrócimy.