Stefan Pastuszewski (PiS) oceniając sprawozdanie przygotowane przez komendanta Straży Miejskiej Marka Echausta zarzucił strażnikom nadmierną represyjność. Stwierdził, że strażnicy nie stosują już pouczeń tylko od razu mandatują. – Tego do tej pory nie było. Ale skoro w planie budżetu podwojono kwotę planowaną z egzekucji mandatów, to nie ma się czego dziwić. Stąd też planuje się zakup nowego fotoradaru, by zasypać dziurę budżetową – stwierdził.

Takiemu stanowisku przeciwstawił się wiceprzewodniczący Rady Miasta Zbigniew Sobociński (PO). – Na Zachodzie mundurowi są jeszcze bardziej represyjni. Za nieprawidłowo zaparkowany samochód wymierzane są kary dużo bardziej drastyczne. Samochód przy właścicielu wywożony jest poza miasto, a jeśli nie jest odbierany – kasuje się go – zaoponował Sobociński.

- Represyjność musi być. Są przepisy, które określają za co są kary, więc one muszą być – tłumaczył komendant Echaust. – Przecież mój strażnik zginął przez nadmierną prędkość – dodał.

Radni bez głosu przeciw przyjęli sprawozdanie komendanta Straży Miejskiej.

—————-

W budżecie na 2012 rok Bydgoszcz założyła uzyskanie dochodów z grzywien Straży Miasta na 3 mln zł. Warszawa planuje z mandatów uzyskać 3,5 mln zł, a Gdańsk – 2,2 mln zł.